Dzisiaj odbyło się spotkanie tzw. Trybunału Konstytucyjnego (TK) poświęcone dyskusji, której wyniki zostały zapewne przesądzone już wcześniej na ul. Nowogrodzkiej, ale członkowie tego nieformalnego organu konstytucyjnego, chcieli najprawdopodobniej wzbogacić swoją wiedzę na temat konstytucyjności przedłużenia kadencji Rzecznika Praw Obywatelskich. Dlatego zaprosili na tę obywatelską burzę mózgów wybitnego prawnika Prof. dr. hab. Adama Bodnara, który niezwykle merytorycznie odpowiadał na pytania członków tego nieformalnego spotkania, nieistniejącego organu konstytucyjnego.
Rozmowie państwa, ubranych dla niepoznaki w togi sędziów Trybunału Konstytucyjnego, przyglądało się trzech żądnych wiedzy PiSdzielców* w osobach Marka Asta, Arkadiusza Mularczyka i jeszcze jednej osoby, wywodzącej się z prokuratury, podległej najwybitniejszemu prawnikowi po 1989 roku, który ze względu na swoje niezwykłe dokonania publikacyjne i organizacyjne pełni jednocześnie funkcję ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, czyli Panu Zbyszkowi.
W trakcie tej intelektualnej uczty, ze względu na udział w niej autorytetu prawnego i państwowego w osobie Rzecznika Praw Obywatelskich, Pana Prof. dr. hab. Adama Bodnara, przewodnicząca burzy mózgów mgr Julia Przyłębska, znane odkrycie towarzyskie, szefa zorganizowanego środowiska politycznego, które uczyniło atrapę z ważnego przed 2015 rokiem organu, jakim był Trybunał Konstytucyjny, poprosiła w sposób całkowicie niezrozumiały, nawet dla osób niebędących prawnikami, aby dobrowolnie uczestniczący w tym spotkaniu, najważniejszy uczestnik tej burzy mózgów, czyli Adam Bodnar, zwracał się do tzw. członków tzw. Trybunału Konstytucyjnego słowami „Wysoki Trybunale. Tak jak wtedy, gdy przewodniczącym był pan Rzepliński”.
Znany nie tylko z ogromnej wiedzy i kultury osobistej, ale również poczucia humoru Rzecznik Praw Obywatelskich, przyjął tę żartobliwą propozycję, zwracając się do Julki już do końca tej burzy mózgów mocno nieadekwatnym do jej osobowości i kompetencji merytorycznych oraz moralnych, ale za to bardzo komicznym w odniesieniu do jej bezobjawowych cnót, słowem „Wysoki Trybunale”. Niestety chyba słabe poczucie humory Julki sprawiło, że zamiast uśmiechu, „na twarzy jej malowała się surowa godność ograniczenia”.
Przeciętna burza mózgów daje od 2-3% pomysłów możliwych do realizacji. Dlatego dało się zauważyć, że jeden z uczestników tego spotkania, Arkadiusz Mularczyk, skwapliwie notował każdy pomysł, jaki pojawił się na tych bezpłatnych dla niego korepetycjach, jakie miał zaszczyt uzyskać od Profesora Adama Bodnara. W dowolnym procesie twórczego myślenia, w tym również w „burzy mózgów”, kluczowe znaczenia ma tzw. faza inkubacji, która polega na podświadomym „wylęganiu się dodatkowych pomysłów”, po upływie pewnego czasu. Okres ten obejmuje na ogół 24 – 48 godzin. Dopiero wówczas przystępuje się do selekcji wygenerowanych pomysłów i wyboru rozwiązania najbardziej optymalnego dla danej sytuacji problemowej.
Dlatego też przewodnicząca tej dzisiejszej „burzy mózgów” mgr Julia Przyłębska, nazywana żartobliwie przez licznych zewnętrznych obserwatorów tego spotkania: JULKA – WYSOKI TRYBUNAŁ zapowiedziała ogłoszenie jej wyników za bodaj dwa dni. Być może zastosowała się do klasycznych standardów zasad twórczego myślenia lub, w co bardziej wierzę, czeka na jedynie słuszne pomysły osoby, która nie chciała bądź nie mogła uczestniczyć w tej sesji pomysłowości, czyli Jarka, zwanego przez niektórych bardzo przekornie, ze względu na jego wielce lekceważący stosunek do prawdy, demokracji i praworządności, Wielkim.
CZAS NA PRZYWOITOŚĆ.
PS. *Uprzejmie przypominam, że w odróżnieniu od słowa piździelec, które jest wulgarnym wyzwiskiem kierowanym do mężczyzn, pojęcie PiSdzielec ma zupełnie inne znaczenie. Jest to opis postaw i zachowań wielu współczesnych Polek i Polaków, którzy nie szanują demokracji i praworządności lub jej nie rozumieją z własnej ignorancji lub oportunizmu.
Prośba uczestniczki dzisiejszej „burzy mózgów”, która odbyła się w siedzibie byłego Trybunału Konstytucyjnego, aby zwracać się do niej tak jak do Prof. dr. hab. Andrzeja Rzeplińskiego WYSOKI TRYBUNALE, można zaliczyć do „Żartu roku 2021”. Myślę, że nagrodę taką mogłaby jej przyznać Polska Fundacja Narodowa, której kabaretowa aktywność znana jest już nie tylko w Polsce, ale na całym świecie.
