„SPÓR” O MACIEJA BERKA: KONSTYTUCJA NIE DAJE PREZYDENTOWI PRAWA DO ZASTĘPOWANIA SEJMU

Wypowiedzi szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego – który w politycznie, a nie merytorycznie wygenerowanym „sporze” o wybór Macieja Berka – pyta, czy Sejm mógłby „wybrać konia” na sędziego TK albo uchwalić, że „nie działa prawo ciążenia”, są kiepskimi, wręcz żałosnymi figurami retorycznymi. Nie odpowiadają bowiem na zasadnicze pytanie konstytucyjne: kto wybiera sędziów Trybunału Konstytucyjnego i jaka jest w tej procedurze rola Prezydenta?   4 września Sejm wybrał Macieja Berka na

KAROL NAWROCKI NIE JEST MARSZAŁKIEM SEJMU, PREMIEREM ANI KRÓLEM

Jest osobą pełniącą funkcję Prezydenta Rzeczypospolitej — urząd ważny, ale wyposażony w kompetencje ściśle określone przez Konstytucję. Nie można ich sobie dopisywać w zależności od politycznych potrzeb.   Kancelaria Prezydenta zażądała od marszałka Sejmu wyjaśnienia „okoliczności procedowania formalnie kandydatury” Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Włodzimierz Czarzasty odpowiedział krótko i celnie: „Prezydent nie będzie rządził Sejmem i nie będzie rządził rządem”.   Warto więc przypomnieć elementarz demokratycznego państwa prawa. Art.

JOANNA SZCZEPKOWSKA — NIESTETY — MIAŁA RACJĘ,

zwracając się we wpisie na Facebooku do Karola Nawrockiego słowami: „Ty ….”. Nie pochwalam wulgaryzmu, ale rozumiem emocje, które za nim stoją. Parlamentarny język — czego przykładem jest załączony wpis ministra Radosława Sikorskiego — coraz częściej okazuje się bezsilny wobec stylu uprawiania polityki, który w mojej ocenie przypomina bardziej język kibolskiej konfrontacji niż odpowiedzialność głowy demokratycznego państwa.   Wczoraj, przemawiając na Westerplatte w 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej, Karol

„FASZYZM NIE SPADŁ Z NIEBA… ON PEŁZA”

Grzegorz Braun – ten sam, który gasząc chanukowe świece w Sejmie znieważył żydowską tradycję, demolował sprzęt podczas wykładu prof. Jana Grabowskiego, krzyczał o „abortowanych zarodkach” w szpitalu oraz zdejmował i niszczył flagi UE – jest dziś twarzą radykalnej prawicy w Polsce. Jego agresja wobec mniejszości, gloryfikacja przemocy i obsesja „obrony narodu” noszą wszystkie znamiona historycznego faszyzmu.   A jednak Braun nie działa w próżni: wspierają go krzykacze od Roberta Bąkiewicza

AMNEZJA AKTYWISTÓW PIS

Pani Dorota Barełkowska – wiceprezes PiS Okręgu Poznańskiego oraz radna Rady Gminy Tarnowo Podgórne – umieściła wczoraj na Facebooku post następującej treści: „ Takie mamy społeczeństwo jakie elity. Zapatrzone w nich „młode, wykształcone Jagodno” stało do drugiej w nocy żeby zagłosować na tuskową „demokrację”. Niestety sprawa pani „Gorgoniowej” jest raczej straszna niż śmieszna” (zob. link obok: https://www.facebook.com/barelkowska/posts/pfbid0C2V5xYGQtZ4ykzneJ3RM9QyrwrrFZ2PqDEWH3Bm1Wh4cyiGUMfrQ8oXKwA3C95pLl).   Moje pytanie do tej wybitnie utalentowanej populistki, jak zresztą do wielu innych