FOLWARK ZWIERZĘCY CORAZ BLIŻEJ

W nawiązaniu do mojego wczorajszego postu, merytoryczne wyjaśnienie tworzącego się w Polsce „konkurencyjnego autorytaryzmu”, który może dalej ewoluować w kierunku totalitaryzmu oraz wyjścia Polski z Unii Europejskiej, znajdą Państwo w artykule OKO.press (zob. link obok: https://oko.press/bodnar-polska-to-juz-kraj-konkurencyjnego-autorytaryzmu-obudzmy-sie/?utm_source=newsletter&utm_medium=email&utm_campaign=news-codzienny&utm_term=trzy-najnowsze&utm_source=Lista+Podstawowa&utm_campaign=e29a0f87e9-codzienny_nowy&utm_medium=email&utm_term=0_3c81d4ef34-e29a0f87e9-137627377), autorstwa Prof. dr. hab. Adama Bodnara, Rzecznika Praw Obywatelskich.

Tekst ten jest pokłosiem wystąpienia Profesora 20 kwietnia 2021 roku na spotkaniu inaugurującym cykl „Demokracja – diagnoza i pomysły na naprawę”(zob. link obok: https://www.facebook.com/watch/live/?v=777457043157692&ref=watch_permalink).  Oto jego esencjonalny fragment:  „Staram się promować obserwację, że w Polsce w coraz większym stopniu przesuwamy się, nawet nie tyle już w kierunku demokracji hybrydowej, nieliberalnej, czy systemu nieskonsolidowanej demokracji, ale w kierunku konkurencyjnego autorytaryzmu, czy wyborczego autorytaryzmu. Uważam, że określenie „konkurencyjny autorytaryzm” lepiej oddaje w czym rzecz, ponieważ w takim systemie rządzącym chodzi o stałe zachowywanie przewagi konkurencyjnej nad tymi, którzy aspirują do przejęcia władzy (…) Polska wypełnia już kryteria konkurencyjnego autorytaryzmu, jak w swojej teorii rozumieją go politolodzy Lucan Way i Steven Levitsky. Tę teorię Levistky i Daniel Ziblatt przedstawili bardziej publicystycznie w książce „Jak umierają demokracje”. W skrócie, ta teoria mówi, że są systemy, w których wprawdzie mamy zachowane wszystkie mechanizmy demokratyczne, istnieją wszystkie instytucje demokratyczne, ale stają się one coraz bardziej fasadowe ze względu na koncentrację władzy w jednym ośrodku dyspozycji politycznej. Ten ośrodek, poprzez różne mechanizmy i wpływy, ma możliwość osiągania trwałej przewagi konkurencyjnej nad konkurentami(…) Czyli Levistsky i Way mówią, że to jest trochę tak, jak byśmy mieli dwie drużyny piłkarskie. W jednej gra cały czas jedenastu zawodników, a w drugiej ośmiu bądź dziewięciu. Oczywiście tych ośmiu-dziewięciu może wciąż wygrać mecz, strzelić bramki i osiągnąć sukces, bo jednak o tym, czy mamy demokrację, decydują wybory. A te są organizowane w sposób rzetelny. Natomiast dla osłabionej drużyny znacznie trudniejsze jest wygranie meczu, a dla opozycji wyborów, ze względu na utrwalane i wzmacniane przewagi konkurencyjne jednej drużyny”.

CZAS NA PRZYZWOITOŚĆ I OBYWATELSKĄ POBUDKĘ. JESZCZE NIE ZGINĘŁA PÓKI……NIE BĘDZIEMY OBOJĘTNI.