WPROWADZENIE
Od ponad sześciu lat staram się komentować naszą rzeczywistość polityczną, wskazując na zagrożenia, jakie generują rządzący naszym Krajem politycy tzw. Zjednoczonej Prawicy, z Jarosławem Kaczyńskim i jego „dzielnym uczniem” Zbigniewem Ziobro na czele, dokonując pełzającego zamachu stanu na nasze wolności i prawa obywatelskie, który zamienia stopniowo demokrację konstytucyjną w autorytarny system bezprawia.
Jedynym racjonalnym sposobem zmiany tego stanu rzeczy (obok edukacji obywatelskiej) jest konsolidacja opozycji demokratycznej, której celem pośrednim jest odebranie władzy środowisku tzw. zjednoczonej prawicy, jako warunku koniecznego, powrotu do demokracji i praworządności. Przywrócenie tych wartości w życiu publicznym jest z kolei niezbędną przesłanką zbudowania konsensusu wokół problemów cywilizacyjnych i sposobów ich rozwiązania w Polsce w 2022 roku i latach następnych.
O potrzebę konsolidacji apelowałem już w grudniu 2018 roku na pół roku przed wyborami europejskimi (zob. https://bit.ly/346VFWU) oraz po ostatnich wyborach parlamentarnych i prezydenckich (zob. https://bit.ly/3AMFjhW). Z podobnym apelem występowało wielu naukowców, publicystów, polityków oraz zwykłych obywateli.
ROZWINIĘCIE
Analiza wyborów do Parlamentu Europejskiego, Sejmu i Senatu w 2019 roku oraz przed II turą wyborów prezydenckich w 2020 roku pokazuje, że pełna konsolidacja opozycji, zorientowana na demokratyczne wartości i dobro wspólne naszych obywateli, a nie interesy poszczególnych ugrupowań politycznych i ich liderów, spowodowałaby już 3 lata temu odsunięcie tych szkodników spod znaku PiS i Solidarnej Polski od władzy, torując drogę do pokojowego i prawdziwie parlamentarnego (czyli tworzonego w konsensusie i szacunku do oponentów politycznych) rozwiązywania wielu problemów Polek i Polaków, wygenerowanych przez rządzących naszym Krajem autokratów oraz niezależnych od nich zjawisk zewnętrznych typu: ocieplenie klimatu, wojna w Ukrainie czy pandemia Covid-19.
Najnowsze badania IPSOS (zob. link obok: https://oko.press/koalicja-anty-pis-wygralaby-wybory-z-pis-50-proc-do-30-proc/) pokazują jednoznacznie, że jedna wspólna koalicja opozycji demokratycznej „zdemolowałaby PiS i Konfederację. Na taką listę głosowałoby ponad 90 proc. wyborców KO, Polski 2050 i Lewicy”.
Wszelkie wywody polityków na rzecz dwóch lub trzech list wyborczych są bałamutne i nie opierają się na żadnych merytorycznych argumentach, natomiast są na ogół przesiąknięte egoizmem liderów lub brakiem nawyków do postępowania zgodnego z racjonalnością rzeczową lub metodologiczną w tej sprawie. Żaden argument o charakterze programowym lub innym nie może być ważniejszy od logiki liczenia głosów w naszym systemie wyborczym (metoda D’HONDTA), który preferuje zwycięską koalicję. Zakładając nawet, że podzielona opozycja uzyskałaby więcej mandatów od tzw. Zjednoczonej Prawicy (PiS, Solidarna Polska i Konfederacja) to i tak musiałaby się zjednoczyć w procesie tworzenia wspólnego rządu demokratycznego. Dlaczego zatem opozycja demokratyczna miałaby grać ze swoimi wyborcami w ruletkę?
PODSUMOWANIE
Wszelkiej maści faryzejskie argumenty na rzecz kilku list wyborczych opozycji demokratycznej można skwitować następującym apelem: Drogi Obywatelu, chcesz Polski demokratycznej, sprawiedliwej, bezpiecznej w Unii Europejskiej i NATO oraz praworządnej, głosuj na dowolną partię opozycji demokratycznej, pod warunkiem, że będzie ona na JEDNEJ WSPÓLNEJ LIŚCIE WYBORCZEJ. Jeśli do takiej konsolidacji dojdzie w wyborach parlamentarnych w 2023 roku lub przedterminowych, będziesz mógł przecież głosować na swoich kandydatów z lewicy, partii Hołowni (Polska 2050), Inicjatywy Polskiej, Nowoczesnej, Platformy Obywatelskiej, Samorządowców, Zielonych lub przedstawicieli innych organizacji politycznych, bądź obywatelskich, zjednoczonych we wspólnym dążeniu wygrania wyborów z tzw. Zjednoczoną Prawicą. Dopiero ten doniosły fakt polityczny będzie mógł być warunkiem koniecznym do powrotu normalności w naszym Kraju oraz rozwiązywania, obiektywnie istniejących problemów, społecznych, gospodarczych i wielu innych z poszanowaniem opinii każdego inaczej myślącego obywatela, nawet PiS-owca lub innego zwolennika, akceptowalnych na gruncie naszej Konstytucji poglądów, których jako opozycja demokratyczna dzisiaj nie podzielamy.
CZAS NA PRZYZWOITOŚĆ i RACJONALNOŚĆ.
