Jako aktywny działacz Pierwszej Solidarności, która pod przywództwem Lecha Wałęsy i wsparciu blisko 10 mln zwykłych obywateli z wielkim sukcesem doprowadziła do jedynej na świecie pokojowej transformacji systemu autorytarnego PRL w demokrację i gospodarkę rynkową, mam moralne prawo powiedzieć, że dzisiejsze wystąpienie w Luksemburgu współczesnego lidera tego związku, Piotra Dudy, było wyjątkowo kłamliwe, nikczemne i zwyczajnie prostacko głupie.
Ten kolaborujący już od wielu lat z PiS, działacz związkowy, który od czasu pracy na stanowisku tokarza w Hucie Gliwice, normalnej pracy na własny rachunek i ryzyko raczej się nie imał, wygłosił dzisiaj litanię kłamstw, dodatkowo osłabiając pozycję negocjacyjną rządu Morawieckiego w sprawie zatwierdzenia przez Komisję Europejską Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Środki z tego planu są potrzebne naszym przedsiębiorcom, samorządom, organizacjom pozarządowym i wielu innym grupom społecznym.
Wyjaśnijmy zatem temu troglodycie, że problem Elektrowni i Kopalni Turów mógłby być już wiele miesięcy temu rozwiązany przy dobrej woli rządu Morawieckiego, który wykazał w tym względzie nie tylko brak kompetencji merytorycznych, ale również butę mocarstwową wobec naszego południowego sąsiada. Co do wpływu Unii Europejskiej na upadek naszych stoczni lub innych bankrutów gospodarczych z czasów PRL w procesie przekształceń ustrojowych trudno nawet się odnosić, ponieważ jak ktoś powiedział: ” Dwóch rzeczy zwalczyć niepodobna – siły ciążenia i…ludzkiej głupoty”. CZAS NA PRZYZWOITOŚĆ.
