Kiedy znani ze swej „miłości do bliźniego swego” polscy hierarchowie Kościoła Katolickiego (KK), z mistrzem kłamliwej propagandy, Markiem Jędraszewskim na czele, z którym konkurować mógłby tylko Goebbels polskiej polityki, Jacek Kurski, stygmatyzowali osoby LGBT+, chronili sprawców pedofilii w KK, czerpali miliony złotych ze zblatowania ich organizacji z państwem PiS, Papież Franciszek wydawał mi się ostoją liberalizmu, praw człowieka i prawdziwym obrońcą wartości biblijnych.
Niestety nastała tragiczna wojna na Ukrainie i zachowanie mojego ulubionego, najważniejszego księdza KK na świecie, nakazała mi zweryfikować swoje naiwne myślenie. Wzorem swoich poprzedników z czasów II wojny światowej zachował się jak typowy oportunista. Nie wdając się w szczegółową analizę Jego wypowiedzi w tej sprawie posłużę się dwoma komentarzami:
- Prof. Anna Wolff-Powęska, „Tak jak dla idących na śmierć Żydów, tak i dla mordowanych Ukraińców papieskie motywy doktrynalne nie miały i nie mają znaczenia, bo do końca oczekiwali i oczekują nie tylko okazania chrześcijańskiej solidarności z ofiarą, ale przede wszystkim nazwania po imieniu i potępienia sprawcy. Jakkolwiek interpretować słowa Dietricha Bonhoeffera, teologa protestanckiego, który zapłacił życiem za odwagę myślenia, warto zastanowić się nad aktualnością jego przesłania, że możliwość pomocy polega na tym, „by nie tylko pomóc ofiarom miażdżonym kołem, lecz zablokować samym sobą szprychy tego koła…”.”, POL I T Y K A nr 1 114 8 (3361), 27.04–3.05.2022, s. 114. Polecam zresztą cały artykuł Autorki, zatytułowany, „Oportunizm watykański”.
- Krzysztof Warga, „Tchórzliwy papież Franciszek, który nazwał kiedyś Europę, „nietętniącą życiem bezpłodną babcią” (…Zadziwiające, że mężczyzna zawodowo nieuprawiający seksu zawodzi z powodu katastrofy demograficznej…), obrażać mógł wszystkie babcie i wszystkich bezpłodnych, ale obrazić Putina nie chce, nie umie. Mówi o Kainie i Ablu, ale zdaje się, że nie widzi kto jest Kainem, a kto Ablem, być może zna doskonale Pismo Święte, ale gorzej mu idzie ze zrozumieniem go”, Newsweek, 25.04.-1.05. 2022. Polecam zresztą również cały artykuł, zatytułowany, „Handlarze relikwiami”.
Zblatowana z KK władza tzw. Zjednoczonej Prawicy wobec wojny w Ukrainie zajmuje postawę wydaje się właściwą, ale jej prominentni przedstawiciele, zwłaszcza z Solidarnej Polski, działają w podobny oportunistyczny sposób, ponieważ zamiast wzmacniać nasze sojusze z Unią Europejską, osłabiają ją, zamiast ścigać przestępstwa pedofilii, odbierają immunitet posłance, która przeciw temu protestowała. Minister Ziobro, znany ze swoich bliskich relacji z Tadeuszem Rydzykiem, wnosi za pośrednictwem swojego zastępcy tzw. Lex-Warchoł, której istotą jest ściganie ludzi walczących z patologiami w organizacji, w której dominują osoby „zawodowo nieuprawniający seksu”. W pełni podzielam pogląd w tej kwestii Krzysztofa Wargi, że „projekt przedstawiony przez Warchoła jest inspirowany wcześniejszą ustawą przyjętą przez Dumę, dzięki czemu patriarcha Cyryl dzisiaj stoi murem za Putinem i jego armią”.
Nie czuję się zawiedziony postawą tzw. Zjednoczonej Prawicy, ponieważ już od blisko 7 lat wiem, że ich celem jest wyłącznie utrzymanie się przy władzy dla niej samej oraz własnej bezkarności, a nie dla realizacji dobra wspólnego, ale dlaczego podobnie czyni mój dotychczasowy ulubieniec Franek, który przecież może sprawować swój urząd do końca swojego życia?
Może już najwyższy CZAS NA PRZYWOITOŚĆ.
