Niezwykle rzadko poruszam publicznie sprawy osobiste. Dzisiaj robię małe odstępstwo od tej zasady, ponieważ splatają się one z tzw. dobrem wspólnym. Kilka dni temu po krótkiej rozmowie z lekarzem rodzinnym, zdecydowałem się zgłosić do programu badań przesiewowych płuc. Program przeznaczony jest dla osób, które są w wieku 55 – 74 lat i palili przynajmniej 1 paczkę papierosów dziennie przez co najmniej 20 lat i nadal palą lub od momentu zaprzestania palenia nie minęło więcej niż 15 lat. Niestety spełniam wszystkie trzy kryteria, czyli znajduję się w przedziale wiekowym (niestety mój starszy o 7 lat brat już nie może, bo „za stary”), paliłem kilkadziesiąt lat i nie palę od ponad 14 lat.
Dzisiaj zgłosiłem się do Poradni Pulmonologicznej w Poznaniu, ul. Szamotulska 84 (róg ul. Szpitalnej) budynek C, gdzie musiałem wypełnić krótki kwestionariusz ankiety, którą zamieszczam poniżej. Pytania od 6 do 9 wywołały we mnie szczególne oburzenie, czemu dałem wyraz odmawiając na nie odpowiedzi. Ankietę tę nie wypełniałem przecież dla GUS tylko w publicznym systemie opieki zdrowotnej. Powróciłem do domu i zdecydowałem się jednak na nie odpowiedzieć, ale już bez zachowania tajemnicy pacjenta lub RODO, a mianowicie:
- Na pytanie 6. odpowiadam TAK. Należę do mniejszości narodowej/etnicznej, która nazywa się „gorszym sortem” Polaków, którego można, bez fałszywej skromności, zaliczyć do homo sapiens i nikt mi tego nie zabierze.
- Na 7. pytanie odpowiadam TAK. Moja niepełnosprawność wyraża się w obsesyjno-kompulsywnej nieakceptacji głupoty państwa PiS, we wszystkich wymiarach i obszarach niekompetencji jego różnej rangi urzędników.
- Na pytanie 8. odpowiadam TAK. Moja bezdomność zaczęła się jesienią 2015 roku, po wygraniu przez PiS wyborów parlamentarnych i pogłębia się sukcesywnie w tempie proporcjonalnym do bezprawnego zawłaszczania naszego Kraju przez Kaczyńskiego i jego akolitów.
- Na pytanie 9. odpowiadam TAK. Jestem w bardzo niekorzystnej sytuacji, ponieważ od blisko siedmiu lat walczę z tym PiS-owskim bezprawiem i ponoszę ustawiczne porażki edukacyjne, czego dowodem jest brak konsolidacji opozycji demokratycznej oraz blisko 30% poparcie społeczne dla środowiska, które w sposób jaskrawy narusza nasze konstytucyjne prawa i parlamentarne obyczaje, nie mówiąc o zwykłej przyzwoitości w życiu publicznym.
Przepraszam za zbyt osobistą refleksję, ale jako „mniejszość etniczna”, poczułem się zagrożony pytaniem zawartym w tej ankiecie, aczkolwiek z drugiej strony cały czas mam wsparcie w art. 32. ust. 2. naszej Konstytucji, który stanowi, że „Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z JAKIEJKOLWIEK PRZYCZYNY”.
CZAS NA PRZYZWOITOŚĆ.
