Były premier Leszek Miller sformułował koncepcję przyspieszenia procesu powołania D. Tuska na premiera (zob. link obok: https://konkret24.tvn24.pl/polityka/pierwsze-posiedzenie-sejmu-wytrych-z-konstruktywnym-wotum-nieufnosci-prawnicy-nie-jest-mozliwy-st7426086), poprzez konstruktywne wotum nieufności dla zdymisjonowanego, ale nadal wykonującego swoje obowiązki rządu, na pierwszym posiedzeniu nowego Sejmu.
Konstytucjonaliści uznali ten pomysł za niemożliwy do realizacji, ponieważ z chwilą złożenia przez Prezesa Rady Ministrów dymisji rządu w dniu 13 XI 2023 roku, nie będzie już pełnić oficjalnie swojego urzędu (tylko administrować), więc nie ma przeciwko komu złożyć wotum nieufności. Można powiedzieć godny podziwu puryzm prawny, zwłaszcza wobec nagminnego łamania lub omijania naszej Konstytucji przez ostatnie 8 lat, ale lepiej pielęgnować i dbać o praworządność niż stosować wytrychy na wzór odchodzącej od władzy prawicy.
W związku z powyższym mam chyba całkowicie zgodny z przepisami prawa pomysł („jeśli coś nie jest zabronione jest dozwolone”), aby Marszałek Senior lub nowo wybrany Marszałek Sejmu zaproponował poszerzenie pierwszego posiedzenia Sejmu o głosowanie nad uchwałą, wyrażającą opinię większości sejmowej w sprawie decyzji Dudy o desygnowaniu Morawieckiego na premiera, bez posiadania większości sejmowej do uzyskania wotum zaufania dla jego rządu.
Brak akceptacji większości sejmowej (KO, Trzeciej Drogi i Lewicy) powinien spowodować zmianę decyzji prezydenta i niezwłoczne wyznaczenie na funkcję premiera D. Tuska. Utrzymanie w mocy obecnej decyzji przez prezydenta byłoby dowodem działania na szkodę państwa polskiego i nieliczeniem się z wolą wyborców, co mogłoby przyspieszyć proces odsunięcia tego pana z urzędu przed upływem kadencji.
CZAS NA PRZYZWOITOŚĆ.