JAROSŁAW KACZYŃSKI JEST ZŁYM CZŁOWIEKIEM i „OJCEM” ZŁYCH LUDZI W POLITYCE

Jednym z nich jest PRZEMYSŁAW CZARNEK (zob. załączony filmik). Polski politolog, Prof. Roman Kuźniar, w swojej ostatniej publikacji, którą szczerze Państwu polecam, „Książeczce o złym człowieku”, „uważa, że złymi ludźmi nie są jedynie pospolici przestępcy, lecz także politycy, których nie można posądzić o nieświadomość zła, jakie wyrządzają, niezależnie od motywów, którymi je uzasadniają”(…).Zły człowiek to człowiek szkodliwy czy nieetyczny, któremu przypisuje się niegodziwość czy nikczemność. Zło, gdy odnosi się do człowieka, który je czyni, wiąże się z takimi jego uczynkami jak zemsta, nienawiść, złość, zła wola, egoizm, pogarda, nieuczciwość, destrukcja. Kogoś, kto jest nośnikiem takich cech, nazywamy najczęściej złoczyńcą.(…). Z reguły na kłamstwie oparte są formułowane przez złych ludzi w polityce oskarżenia innych o spisek, zdradę, obcą agenturę lub po prostu, że są wrogami ludu lub ojczyzny. Bardzo często towarzyszyły temu określenia dehumanizujące wytypowanego przeciwnika czy ofiary (już Lenin i jego wspólnicy wzywali do eksterminacji „pasożytów”, „insektów”, robactwa, „wrogów ludu, naziści zaś mówili o podludziach”.

Podobne kłamstwa i oszczerstwa wygłaszał i wygłasza nadal Jarosław Kaczyński i jego akolici w stylu Przemysława Czarnka, którzy wręcz rywalizowali o to, który z nich „bardziej dokopie” opozycji, a gdy społeczeństwo w październiku 2023 roku, odstawiło ich wszystkich do politycznej „oślej ławki”, robią to z jeszcze większą intensywnością i determinacją, bo „zły człowiek w polityce to ktoś ze szczególną predyspozycją psychiczną, która z jednej strony stoi za jego pożądaniem władzy, z drugiej zaś pozbawia go hamulców moralnych w takim stopniu, że lekceważy on wszelkie normy zakazy i nakazy, nie tylko w dążeniu i sprawowaniu władzy, ale zwłaszcza w jej wykorzystaniu do czynienia zła na większą skalę” (tamże, s.53).

Warto zatem przypomnieć, że Jarosław Kaczyński i jego wspólnicy bezprawia z PiS i SP w latach 2015-2023, wielokrotnie formułowali bezpodstawne, kłamliwe oskarżenia i zarzuty wobec opozycji demokratycznej (słynne wypowiedzi prezesa PiS w Sejmie: „zabiliście mojego brata”, „mordy zdradzieckie” i wiele innych, w szczególności wobec Platformy Obywatelskiej (PO) i jej lidera, Donalda Tuska, zarzucając mu na przykład udział w zamordowaniu prezydenta Lecha Kaczyńskiego (tzw. Kłamstwo Smoleńskie), współpracę z Putinem i szerzej podporządkowanie obcym wpływom oraz sugestie, że opozycja dąży do ograniczenia suwerenności Polski na rzecz innych państw. Liczba personalnych ataków na Donalda Tuska i jego współpracowników, zwłaszcza w upartyjnionej wówczas TVP Info, sięgała już granic absurdu i niegodziwości.

Po utracie władzy w 2023 roku, retoryka Kaczyńskiego i jego akolitów nie uległa złagodzeniu, a nawet się zdynamizowała w swojej absurdalnie kłamliwej narracji, na przykład w wypowiedzi Prezesa TK o „zamachu stanu” i wielu innych kłamstwach i oszczerstwach, kierowanych pod adresem rządzącej Koalicji Demokratycznej, łącznie z dzisiejszą wypowiedzią kandydata PiS na prezydenta, Karola Nawrockiego, na konferencji prasowej w Legioniowie, podczas której zarzucił premierowi Donaldowi Tuskowi i europejskim przywódcom „podpisanie paktu z Putinem”.
Warto zauważyć, że tego rodzaju wypowiedzi i oskarżenia były stałym elementem retoryki politycznej PiS, zarówno podczas sprawowania przez nich władzy, jak i po jej utracie, co miało na celu zdyskredytowanie opozycji w czasie ich rządów, a obecnie rządzącej Koalicji Demokratycznej w oczach opinii publicznej.

Panie Kaczyński jest pan złym człowiekiem i wychował pan liczne grono swoich politycznych, złych „córek i synów”, w typie przywołanego na wstępie Przemysława Czarnka. Panie Czarnek, „Nie ma w słowniku ludzi kulturalnych słów, które mogłyby dostatecznie obelżywie określić pańskie postępowanie”, podczas audycji telewizyjnej „Śniadanie Rymanowskiego”. A fuj.

CZAS NA PRZYZWOITOŚĆ.