Dokąd prowadzi nas Karol Nawrocki?
23 III 2026, Budapeszt – Karol Nawrocki ściska dłoń antyunijnego lidera Viktora Orbána, otoczonego sojusznikami Putina: Marine Le Pen, Matteo Salvinim i ”pożytecznym idiotą” – Krzysztofem Bosakiem. Niedawno pozował też z rumuńskim ultranacjonalistą George Simionem.
➡︎ 27 III 2026, Teksas (CPAC) – jedyne państwo UE będzie reprezentował … znowu nasz prezydent. Wśród mówców:
- Eduardo Bolsonaro i Carlos Bolsonaro – synowie ex-prezydenta Jair Bolsonaro, oskarżeni o wspieranie puczu swojego ojca;
- Steve Bannon – skazany w 2025 r. za defraudację;
- Che Ahn – twierdzi, że „Bóg wysyła go na Kapitol”;
- Brandon Herrera – influencer broni palnej sympatyzujący z neonazistami;
- i sam Donald Trump – choć nie wiadomo czy ostatecznie będzie obecny.
Konstytucyjne „STOP”
Art. 133 ust. 3 – Prezydent współdziała z premierem i MSZ przy polityce zagranicznej.
Premier Donald Tusk nazwał wyjazd Nawrockiego do Budapesztu „fatalnym błędem i wzmocnieniem Putina”. MSZ kierowane przez Radosława Sikorskiego nie potwierdza akceptacji kosztów wyjazdu do USA.
Rekord siedmiu miesięcy:
- Hurtowe weta – m.in. fundusz SAFE na modernizację wojska.
- Paraliż nominacji – ambasadorów, oficerów służb, sędziów.
- Uzurpacja kompetencji – projekt „SAFE 0 %” daje prezydentowi realną władzę budżetową, której nie ma w Konstytucji.
- Flirt z prorosyjską prawicą – zamiast wzmacniać NATO i UE.
Ignorancja, oportunizm czy sabotaż?
- Rozbija jedność Unii potrzebną do sankcji wobec Rosji.
- Podważa bezpieczeństwo Polski i Ukrainy.
- Łamie art. 126 i 133 Konstytucji – zasadę współdziałania władz.
Art. 131 pozwala Trybunałowi Konstytucyjnemu na wniosek Marszałka Sejmu „stwierdzić przeszkodę w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej”. Czy to czas, by rozpocząć procedurę?
CO MOŻESZ ZROBIĆ?
- Udostępnij – informacja to siła.
- Pytaj posłów – o koszty i cel wizyt.
- Pilnuj mediów – żądaj przejrzystości działań głowy państwa.
„Zło triumfuje, gdy dobrzy ludzie nic nie robią.”
CZAS NA PRZYZWOITOŚĆ. Pokażmy, że Polska zasługuje na prezydenta, który broni, a nie osłabia naszą demokrację i bezpieczeństwo państwa.
