Założenia ogólne
Wielu moich współobywateli z własnej niemocy edukacyjno- intelektualno-wolicjonalnej lub zwykłego lenistwa nie osiąga sukcesów zawodowych jak jego rówieśnicy, a każde niepowodzenie osobiste lub zawodowe chętnie zrzuca na bliższe lub dalsze otoczenie, jako „oczywiste” źródło swoich życiowych niepowodzeń.
Dla wszystkich tak zdefiniowanych wyżej osób mam „radosną” wiadomość. Możecie przekuć swoje niepowodzenia lub klęski w pasmo sukcesów zawodowych, robiąc szybką karierę w polskiej prawicy. Trzeba jednak nauczyć się określonych zachowań i spełniać kilka relatywnie prostych warunków.
Kryteria ogólne i szczegółowe do kariery w polskiej prawicy:
Kryteria ogólne:
- Nie liczą się poglądy i fakty, tylko przekonania i nasza narracja, suflowana codziennie w tzw. przekazie dnia.
- Empatia przeszkadza w polityce, populizm, pogarda i nienawiść dla przeciwników pomaga.
- Polaryzacja działa jak trampolina do kariery, bo ludzie są z natury leniwi i wolą proste „argumenty” i kłamliwe hasła, zamiast skomplikowanej prawdy i dowodów.
- Nie trzeba dowodzić istnienia czegoś w co wierzymy – dlatego naszym sojusznikiem był, jest i zawsze będzie Kościół Katolicki, a nie Polska Akademia Nauk lub wyższe uczelnie.
- Zawsze mamy rację, bo kierujemy się w życiu publicznym „logiką Lampy”, czyli 2 + 2 = lampa (ks. prof. Michał Heller).
- W swoim DNA mamy przekonanie, że system autokratyczny 3P (populizm, polaryzacja i postprawda) jest lepszy od demokracji „sracji”.
Kryteria szczegółowe, widziane przez pryzmat „osobowości” polskiej prawicy. Trzeba być podobnym do poniższych postaci polskiej prawicy, przynajmniej w jednej z cech, czyli być:
- Zdolnym „do wszystkiego” – jak lider systemowej dekonstrukcji demokracji liberalnej i praworządności w Polsce w latach 2015-2023 i obecnie – Jarosław Kaczyński.
- Uległym niemal we wszystkim liderowi PiS – jak były delikciarz konstytucyjny – (p)rezydent Andrzej Duda.
- Populistą 3P w knajackim wydaniu oraz wetomanem i sabotażystą państwa prawa – jak implicytny (p)rezydent Nawrocki vel Batyr.
- Wysoko formalnie wykształconą osobą – jak uhonorowany tytułem „dzbana roku 2023” – Przemysław Czarnek.
- „Niezależnym politycznie” ekonomistą – jak znany sprzedawca złota w programie SAFE 0% – Adam Glapiński.
- Nieokrzesanym chamem i ekstremalnym populistą – udającym prawnika – jak Ryszard Bogucki.
- „Zdolnym” malarzem i specjalistą od nieczynnych lotnisk, zwanym „Katarzyną z Radomia” oraz ogólnie mędrcem pokroju Szwejka – jak Marek Suski.
- Wybitną historyczką, co uczyła się o zbrodni katyńskiej z przedwojennych książek, a reasumpcję zna na pamięć – jak Elżbieta Witek.
- Antysemitą i antyunijnym wyznawcą Putina, który potrafi z gaśnicą lub własnoręcznie zaatakować kobiety w Sejmie lub szpitalu oraz zaprzeczyć istnieniu Holocaustu – miłośnik mordercy politycznego Janusza Walusia – jak „szczęść Boże” Grzegorz Braun.
- Waleczny i zdolny do wzmocnienia polskiej armii w programie SAFE 0% i we wcześniejszych zakupach broni bez amunicji – jak Mariusz Błaszczak.
- Nacjonalistą nienawidzącym inaczej wyglądających lub inaczej wierzących, a tym bardziej niewierzących – jak uczestnik ostatniego spotkania w Budapeszcie z prorosyjskim i antyunijnym Orbanem – Krzysztof Bosak.
- Na utrzymaniu Brukseli, a jednocześnie kłamać i nienawidzić UE oraz szczuć na Ukraińców językiem Putina – jak Ewa Zajączkowska-Herning.
Podobnie osobliwych postaci jest więcej, ale żeby zrobić szybką karierę polityczną na polskiej prawicy wystarczy jako dominującą mieć jedną z tych cech. W przeciwnym razie Kaczyński lub liderzy Konfederacji potraktowaliby takiego kandydata, jako osobiste zagrożenie ich przywództwa partyjnego, a zatem najlepiej wyróżniać się tylko jedną lub dwiema z powyższych cech.
CZAS NA PRZYZWOITOŚĆ i wzrost edukacji obywatelskiej, aby faktycznie żadna z opisanych w niniejszym pamflecie cech polityka nie mogła być przepustką do faktycznej kariery politycznej.
