Prezydent RP nie ma żadnych kompetencji decyzyjnych w sprawie wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego (TK). Powinien przyjąć ślubowanie od legalnie wybranych przez Sejm sędziów TK. Jeśli tego nie robi to znaczy, że uchyla się od obowiązków, czyli popełnia delikt konstytucyjny.
„Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają TYLKO Konstytucji” (art. 195 ust. 1 naszej Konstytucji). Tyle i aż tyle.
CZAS NA PRZYZWOITOŚĆ. Gratuluję sześciorgu sędziom ich powołania i złożenia przysięgi wobec prezydenta RP w Sejmie. Początek naprawy upartyjnionego przez PiS Trybunału Konstytucyjnego czas zacząć.
PS. Panu Boguckiego przypominam fragment tekstu znanej piosenki Jana T. Stanisławskiego: „Mówiła mi mama bym się nie bał chama, bo cham to jest cham i niech boi się sam”.
