Sprawstwo kierownicze Jarosława Kaczyńskiego nad ludźmi, którzy od początku tzw. „dobrej zmiany” nagminnie łamią Konstytucję, wydaje się oczywiste, ale pociągnięcie do odpowiedzialności karnej wszystkich prominentnych i odpowiedzialnych za łamanie praworządności w naszym kraju osób, będzie możliwe tylko po zwycięstwie prodemokratycznej opozycji w naszym kraju w październikowych wyborach do naszego Parlamentu. Problem winy i odpowiedzialności politycznej lub karnej zorganizowanej grupy politycznej po kierownictwem prezesa PIS jest możliwy do rozstrzygnięcia wyłącznie przez niezależne od polityków instytucje wymiaru sprawiedliwości, które chwilowo zostały zawłaszczone przez rządzące Polską środowisko polityczne(dotyczy to zwłaszcza Trybunału Konstytucyjnego, Krajowej Rady Sądownictwa oraz prokuratury). Odpowiedzialność taka powinna jednak być wcześniej lub później wyegzekwowana, nie dla zemsty na przeciwnikach politycznych, ale ku przestrodze przyszłych populistów i autokratów, chcących bezprawnie zawłaszczać różne obszary naszego państwa wyłącznie dla poszerzenia i umocnienia swojej władzy, kosztem dobra wspólnego społeczeństwa obywatelskiego.