Barwy narodowe

już od około dwóch lat, czyli po ostatnich, wygranych przez PIS wyborach parlamentarnych i prezydenckich przez Andrzeja Dudę, zadaję sobie pytanie, dlaczego to środowisko polityczne ustawicznie manifestuje swoje przywiązanie do barw narodowych, poprzez przyczepianie do swoich garniturów znaczka z flagą biało-czerwoną. Moje konkluzje w tej sprawie są następujące:

  1. To bardzo plastyczny i wdzięczny sposób podziału obywateli na lepszy i gorszy sort, a dzielenie społeczeństwa to kluczowy instrument rządzenia naszym państwem przez wodza, demiurga i zbawiciela narodu w jednej osobie, czyli współczesnego mesjasza IV Rzeczpospolitej Jarosława K.
  2. Przeciwnicy polityki faszyzacji naszego kraju nie będą przecież nosić tego znaczka w klapie, ponieważ w znakomitej większości są zwolennikami demokracji konstytucyjnej i państwa prawa, więc nie chcą być utożsamiani ze środowiskiem, tworzącym dla własnych korzyści, system autorytarny.
  3. Wobec powyższego, ci obywatele, którzy nie noszą lub co gorsze nie chcą nosić barw narodowych w „klapie” swojej marynarki nie są prawdziwymi katolikami i Polakami, bo są nimi tylko ci co mają na względzie jedno, „Bóg , Honor i Ojczyzna”, którego hasłem wymownym jest dla nich ten znaczek.
  4. Nosiciele tego znaczka kochają swój naród mocniej od innych oraz uważają, że my Polacy jesteśmy wybrańcami i mesjaszami Europy i świata, ponieważ dawaliśmy już wielokrotnie do zrozumienia, że rozum polityczny, racja stanu, dobro oraz zdrowie i życie współobywateli jest ważne o tyle, o ile jest ono potrzebne jej przywódcom do przejścia do historii z powodu kolejnych katastrofalnie przegranych bitew lub powstań narodowych.
  5. Noszenie owego znaczka jest w aktualnej sytuacji politycznej rządzącego środowiska PIS i ich akolitów wyrazem przywiązania do tak rozumianej przez nich tradycji, która nakazuje umiłowanie jednej nacji ponad wszelkie inne, jednej tradycji religijnej ponad wszelkie inne, jednej rasy ponad wszelkie inne, jednej kultury ponad wszelkie inne, jednego sposobu rozumienia i postrzegania otaczającego go świata ponad inne etc.,etc., czyli niestety jest to polskie wydanie państwa islamskiego ISIS ( z wyłączeniem ataków terrorystycznych, aczkolwiek odgradzanie się władz płotami może być zwiastunem innych, równie groźnych dla społeczeństwa działań w przyszłości), z wieloma negatywnymi konsekwencjami dla rozwoju naszego kraju.
  6. Warto w związku z powyższym podjąć próbę wyjaśnienia mentalności „środowiska politycznego ze znaczkiem w klapie”, odwołując się do słów wybitnego filozofa Artura Schopenhauera, „Najmniej wartościowym rodzajem dumy jest duma narodowa. Kto bowiem nią się odznacza, ten zdradza brak cech indywidualnych, z których mógłby być dumny, bo w przeciwnym wypadku nie odwoływałby się do czegoś, co podziela z tyloma milionami ludzi. Kto ma wybitne zalety osobiste, ten raczej dostrzeże braki własnego narodu, ponieważ ma je nieustannie przed oczyma. Każdy jednak żałosny dureń, który nie posiada nic na świecie, z czego mógłby być dumny, chwyta się ostatniej deski ratunku, jaką jest duma z przynależności do danego akurat narodu; odżywa wtedy i z wdzięczności gotów jest bronić [rękami i nogami] wszystkich wad i głupstw, jakie naród ten cechują”.