Szybki powrót do demokracji i praworządności w Polsce nastąpi wówczas jeśli opozycja demokratyczna utworzy jedną listę wyborczą, zachowując swoją odrębność programową w niektórych kwestiach. Kilka list wyborczych to droga pod wiatr i pod górkę, przy jednoczesnym zagrożeniu lawiną populistyczno-autokratycznego bezprawia w kwestionowaniu wyników wyborów na wzór amerykański sprzed dwóch lat lub ostatni w Brazylii.
W pełni popieram apel w tej sprawie Jarosława Kurskiego, czemu dawałem wyraz w kilku wypowiedziach w okresie ostatnich czterech lat (zob. linki obok: ; http://www.marekpankowski.pl/rozne/1433/przebudzmy-sie-z-letargu/; http://www.marekpankowski.pl/rozne/1380/oczywista-oczywistosc/; http://www.marekpankowski.pl/rozne/1366/koalicja-opozycji-demokratycznej-czy-autorytaryzm-i-bezprawie/; http://www.marekpankowski.pl/rozne/1300/konsolidacja-opozycji-polska-racja-stanu/; http://www.marekpankowski.pl/rozne/1130/szanowna-opozycjo-prosze-o-rozwage/; http://www.marekpankowski.pl/rozne/970/konsolidacja-obywatelska-dla-demokratycznej-przyszlosci-polski-memorandum-porozumienia/; ).
Przypominam jednocześnie drobny, ale jakże ważny fakt, że niezależnie od tego czy będziemy mieli jedną czy kilka list wyborczych, to i tak wybory nie będą równe i uczciwe, wobec zawłaszczenia mediów publicznych i lokalnych przez PiS, zasilenia gigantycznymi środkami ze spółek Skarbu Państwa swoich kandydatów do Sejmu i Senatu oraz korzystnymi, dla obecnie rządzących, zmianami ordynacji wyborczej na krótko przed wyborami. Dlatego przy obowiązującej metodzie liczenia głosów (metoda D’hondta) jedna lista wyborcza jest polską racja stanu.
CZAS NA PRZYZWOITOŚĆ i UZGODNIENIE JEDNEJ LISTY WYBORCZEJ OPOZYCJI W WYBORACH PARLAMENTARNYCH W 2023 ROKU.