ŚMIERTELNA CHOROBA PAŃSTWA PiS

Od jesieni 2015 roku rozpoczął się proces chorobowy Państwa PiS. Jak to zwykle bywa w chorobach nieuleczalnych symptomy bywają na początku niewyraźne. Prezydent nie powołał do Trybunału Konstytucyjnego 3 legalnie powołanych sędziów. Wydawać by się mogło, że ten niezauważony (z własnej ignorancji lub oportunizmu) przez 28 % społeczeństwa polskiego (czyli elektorat Homo PiS, który po 7 latach rządów, tej zorganizowanej grupy przestępczej nadal uważa, że obecny rząd wobec drugiego Planu Marshalla, czyli pocovidowego KPO zachowuje się prawidłowo, mimo,  że nie otrzymaliśmy, w odróżnieniu od innych krajów UE,  nawet 1 Euro, w związku z nieprzestrzeganiem praworządności) delikt konstytucyjny jest drobnostką. Tymczasem ta pozornie mała niepraworządność, podbudowana dla niepoznaki kilkoma mniej lub bardziej sensownymi transferami socjalnymi, ośmieliła tę grupę polityczną do dalszych przestępstw przeciwko praworządności i demokracji, a proces choroby Państwa PiS zaczął się pogłębiać w postępie geometrycznym.

Wymienianie liczby afer rządów Zjednoczonej (wokół demontażu niezależnych instytucji kontroli władzy, nepotyzmu, marnotrawstwa publicznych pieniędzy, wyjścia Polski z Unii Europejskiej) Prawicy, byłoby bezowocnym zadaniem, podobnym do leczenia choroby nowotworowej witaminą C lub modlitwą. Obserwując systemy autorytarne na świecie można śmiało sformułować tezę, że im wyższy stopień autokratyzacji państwa tym wyższa jego niesprawność w rozwiązywaniu problemów politycznych i społeczno-gospodarczych. Po 7 latach usilnych dążeń Naczelnika Bezprawia Jarosława Kaczyńskiego  i jego bezrefleksyjnych akolitów w procesie transformacji demokracji konstytucyjnej w autorytarny system bezprawia, widać jak na dłoni prawdziwość tej tezy, która ujawnia się zwłaszcza w sytuacjach ekstremalnych, takich jak pandemia, inflacja i drożyzna czy katastrofa ekologiczna wokół rzeki Odry. Na wszystkich tych obszarach jesteśmy niechlubnym liderem wśród państw Unii Europejskiej.

Wobec powyższego należy zapytać jak leczyć letalne Państwo PiS? Jeśli upodmiotowić ten zbrodniczy wobec społeczeństwa reżim, to odpowiedź nasuwa się oczywista. Należy dokonać eutanazji, czyli jak mówią niektórzy konserwatyści, pozbawić życia, tę nieuleczalnie chorą i cierpiącą osobę, za zgodą rodziny, czyli SUWERENA. Jeśli ktoś ma jeszcze jakikolwiek dylemat moralny w tej sprawie, to chciałbym uprzejmie przypomnieć dylemat moralny wagonika, który w podstawowej postaci wygląda następująco: Wagonik kolejki wyrwał się spod kontroli i pędzi w dół po torach. Na jego drodze znajduje się pięciu ludzi przywiązanych do torów przez szalonego filozofa. Ale możesz przestawić zwrotnicę i w ten sposób skierować wagonik na drugi tor, do którego przywiązany jest jeden człowiek. Co powinieneś zrobić? Konflikt moralny w tym przypadku reprezentuje sprzeczność pomiędzy dwoma sposobami rozumienia moralności:

Nie wdając się w nadmiernie zniuansowaną analizę powyższego dylematu moralnego, jako człowiek z natury prostolinijny i pełen empatii dla wszystkich moich współobywateli, w tym tych 28 %, którzy nadal są skłonni, zgodnie z opisem jednego z najwybitniejszych naszych filozofów  „do nieustannych i dobrowolnych samookaleczeń umysłowych”, sformułować następujący wniosek: Wobec niewyobrażalnych wręcz przestępstw Państwa PiS wobec obywateli, należy przyjąć zdecydowanie podejście utylitarystyczne, ponieważ jego alternatywna wersja spowoduje, że WAGONIK ROZPIERDOLI CAŁY NASZ UKOCHANY KRAJ. ***** *** CZAS NA PRZYZWOITOŚĆ.