Wczorajsze „orędzie” prezydenta, które przed jego wygłoszeniem przewidziałem niemal w stu procentach (zob. link obok: https://www.facebook.com/groups/508009376719939/posts/1533169100870623/) potwierdza nie tylko treści zawarte w moim wczorajszym poście, ale przede wszystkim dowodzi, że A. Duda przedkłada interes prywatny lub partyjny nad rację stanu Polski, której jest niestety fatalnym strażnikiem, podobnie jak naszej Konstytucji. Ponadto już trzeci tydzień po wyborach środowisko PiS stosuje nachalną propagandę o konieczności desygnowania Morawieckiego na premiera, ze względu na tradycję powierzania tej funkcji zwycięskiej partii. Równocześnie tłumaczą opinii publicznej, że postarają się uzyskać większość sejmową, ponieważ każda wybrana posłanka lub poseł „ma wolny mandat”, czyli jest do pozyskania przez PiS.
Chciałbym w związku z tym zdementować tę kłamliwą, PiS-owską narrację, o tzw. wolnym mandacie posła lub posłanki. Gdyby jakikolwiek przedstawiciel dotychczasowej opozycji demokratycznej chciał mieć tak rozumiany „wolny”, chyba od zasad i przyzwoitości mandat, to mógł kandydować do Sejmu z własnego komitetu. Nikt jednak tego nie zrobił, nie tylko dlatego, że szanse na wybór miałby znikome, ale przede wszystkim z powodu identyfikacji z programem partii lub koalicji wyborczej, z której kandydował.
Szanowne środowisko Homo PiS (zob. szerzej link obok: http://www.marekpankowski.pl/rozne/1397/homo-pis/), proszę nie mierzyć swoją miarą przedstawicieli opozycji demokratycznej, którym zależy na powrocie do demokracji, praworządności, wzmocnieniu naszej pozycji w Unii Europejskiej i wielu innych koniecznych zmianach w naszym Kraju, po ośmiu latach niszczenia przez Kaczyńskiego i jego akolitów państwa polskiego. Nie próbujcie zamieniać znanego polskiego powiedzenia „szmat czasu na czas szmat”, bo to się wam zwyczajnie nie uda.
CZAS NA PRZYZWOITOŚĆ i ZMIANĘ WŁADZY W POLSCE.