Stan niewiedzy (zob. załączony filmik) naszych młodych, ale często również starszych obywateli, ma wiele źródeł. Niski poziom edukacji, brak wzorców, populistyczna narracja polityków i niektórych mediów, indoktrynacja prawicowo-kościelna, chaos w mediach społecznościowych i wiele innych czynników. Jednym z nich może być „głupota fundamentalna”, którą znany kapłan, zdefiniował w następujący sposób: „Można powiedzieć, że jeżeli ktoś nie ma rozumu, to jest głupi, ale jeżeliby nie wiedział, co z nim zrobić, gdyby mu go ktoś dał, to jest fundamentalnie głupi. Gdy chcę zgłębić bezmiar głupoty, właśnie o taką głupotę mi chodzi”, Michał Heller, Szkice z filozofii głupoty. Głupiec fundamentalny, s. 67.
Nie możemy się jednakże na ten stan rzeczy obrażać, ani wyszydzać lub demonstracyjnie poniżać takie osoby, wszak nawet znane postaci naszego życia politycznego, „uczyły się o Katyniu z przedwojennych książek” (Elżbieta Witek). Jedyną receptą jest rozmowa i rzetelna edukacja w rodzinie, szkole lub na przykład w mediach, typu Facebook, co próbuję robić od początku rządów tzw. zjednoczonej prawicy w Polsce, czyli od końca 2015 roku.
Ludzie o „nienachalnej wiedzy” są również wyborcami. Warto zatem dla ich dobrostanu intelektualnego i duchowego oraz dobra wspólnego, czyli budowy i sprawnego funkcjonowania, demokratycznego, praworządnego i sprawiedliwego państwa, którego są pełnoprawnymi podmiotami, prowadzić proces inkluzywnej edukacji, nie tylko przed zbliżającymi się wyborami prezydenckimi w Polsce.
W toku trwającej kampanii prezydenckiej powinniśmy podjąć próbę dotarcia do tych grup społecznych, których można bez najmniejszej wątpliwości zaliczyć do „grona niezdecydowanych wyborców”. Ich potencjalne „niezdecydowanie” dotyczy zarówno samego udziału w wyborach, ale także głosowania na tego kandydata, który w możliwie najwyższym stopniu może współprzyczynić się do realizacji wizji owego sprawiedliwego i praworządnego państwa, działającego na rzecz i w imieniu wszystkich obywateli, w tym tych mniej wyedukowanych i często nieświadomych swoich praw i obowiązków oraz możliwości wpływania na sprawy publiczne.
CZAS NA PRZYZWOITOŚĆ i POWSZECHNĄ EDUKACJĘ OBYWATELSKĄ.