— to słowa wybitnego dziennikarza, pisarza i działacza na rzecz praw człowieka Steve’a Crawshawa z jego ostatniego wywiadu dla polskiego „Newsweeka”. Crawshaw przypomina to, o czym w Europie czasem zapominamy: bezkarność rodzi kolejne zbrodnie, a brak rozliczeń zawsze wraca jak bumerang.
Dziś na naszych oczach funkcjonują liderzy, wobec których różne instytucje międzynarodowe stawiają bardzo poważne zarzuty:
Władimir Putin – ścigany przez Międzynarodowy Trybunał Karny (MTK) za deportacje ukraińskich dzieci i odpowiedzialność za zbrodnie popełnione w Ukrainie.
Benjamin Netanjahu – wobec którego prokurator MTK wystąpił o nakaz aresztowania za zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości w Gazie, podkreślając jednocześnie, że zbrodnie Hamasu nie mogą usprawiedliwiać zbiorowej kary wobec Palestyńczyków.
Baszar al-Asad – odpowiedzialny za masowe zbrodnie w Syrii, dokumentowane przez ONZ i liczne organizacje praw człowieka, od lat unikający wymiaru sprawiedliwości dzięki ochronie Kremla.
Świat zna również przypadki, w których sprawiedliwość jednak zwyciężyła: Slobodan Milošević, Ratko Mladić i Radovan Karadžić zostali osądzeni przez trybunały międzynarodowe, choć jeszcze kilka lat wcześniej wydawało się to niemożliwe.
Polska: jeśli nie rozliczymy bezprawia, będziemy skazani na jego powrót. Z zachowaniem wszelkich proporcji i przy pełnym poszanowaniu zasady domniemania niewinności uważam, że Polska również potrzebuje odpowiedzialności politycznej i prawnej wobec tych osób, które w latach 2015–2023 naruszały Konstytucję RP i inne przepisy prawa, prowadząc do:
• erozji demokratycznych standardów,
• upartyjnienia instytucji państwa,
• systemowej destrukcji sądownictwa, prokuratury i mediów publicznych,
• nadużyć w zarządzaniu majątkiem państwowym,
• licznych działań noszących znamiona nepotyzmu, klientelizmu i korupcji politycznej.
Oczekuję również, aby Polska – zgodnie z europejskimi standardami – skutecznie zwalczała działalność ugrupowań, które szerzą treści rasistowskie, antysemickie lub faszyzujące. Dotyczy to m.in. Konfederacji Korony Polskiej, której liczne wypowiedzi i postulaty były wielokrotnie przedmiotem analiz ekspertów zajmujących się ekstremizmem politycznym.
Państwo prawa nie działa „samo”. Trzeba go bronić. Jeśli my, obywatelki i obywatele, oraz wybrani przez nas przedstawiciele władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej nie będziemy konsekwentnie egzekwować prawa i chronić Konstytucji, to w przyszłości grozi nam powrót do bezprawia, nadużyć i przemocy w życiu publicznym – być może jeszcze większych niż tych, których doświadczyliśmy w latach 2015–2023.
CZAS NA PRZYZWOITOŚĆ I RZĄDY PRAWA.