Spotkanie przedwyborcze w Puszczykowie

Wczoraj na spotkaniu przedwyborczym w Puszczykowie jedna z uczestniczek zapytała, czy jeśli w naszym 39 Okręgu Wyborczym (Poznań i powiat poznański) jest 10 miejsc mandatowych to czy głos oddany na osobę od 11 do 20 miejsca na liście nie jest czasami głosem zmarnowanym? Odpowiedź w tej sprawie jest jednoznaczna: ZDECYDOWANIE NIE, ponieważ liczy się każdy głos na partię lub ugrupowanie koalicyjne. Liczba głosów oddana na poszczególne ugrupowania decyduje o podziale mandatów. Na przykład jeśli w zbliżających się wyborach ugrupowanie A zdobędzie (na podstawie łącznej liczby oddanych głosów na kandydatów na liście od 1 do 20) – 7 mandatów, B – 2 mandaty, C – 1 mandat, a pozostałe żadnego, to w poszczególnych organizacjach politycznych, posłem zostają osoby, które uzyskają odpowiednio największą liczbę głosów w swoich partiach lub koalicjach wyborczych. Teoretyczne posłami z koalicji A mogą zostać kandydaci z miejsc od 20 do 14 na liście, pod warunkiem, że każda z tych osób otrzyma większą liczbę głosów od swoich kolegów na liście z pozycji od 1 -13. Reasumując, jeśli ktoś jest zdecydowany na jaką listę kandydować, to może bez żadnego uszczerbku dla wyników tego ugrupowania, głosować na dowolnego kandydata, który jego zdaniem najbardziej nadaje się do pełnienia funkcji posła na Sejm RP.