Inspirujący wykład

Szanowni Państwo,

miałem przyjemność uczestniczyć wczoraj w wykładzie Pani Prof. dr hab. Sławomiry Wronkowskiej-Jaśkiewicz(polska prawniczka, profesor nauk prawnych, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, była kierownik Katedry Teorii i Filozofii Prawa oraz prorektor ds. doktorantów i biblioteki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, zastępca redaktora naczelnego „Państwa i Prawa”),zatytułowanym „CZY PRAWO MOŻE OBRONIĆ PAŃSTWO PRAWA?”. Spotkanie odbyło się w Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu z inicjatywy organizacji reprezentowanych przez dr. Jerzego Kura i Prof. Jacka Trębeckiego. Wprowadzenie do wykładu przedstawiła Pani dr Karolina Nowak, adiunkt w Katedrze Socjologii i Etyki Gospodarczej Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

Kluczowe problemy wykładu dotyczyły państwa prawa i praworządności (wykład Pani profesor), przy bardzo ciekawym wprowadzeniu Pani dr Karoliny Nowak na temat wolności w różnych koncepcjach filozoficznych.

Kluczowe konkluzje z tego interesującego wykładu Pani Prof., nie wdając się w niuanse i szczegółowe wątki prezentacji i dyskusji, jakie miały miejsce podczas tego spotkania są następujące:

1. Istnieje przynajmniej kilka koncepcji państwa prawa oraz dość jednoznaczne wytyczne dotyczące cech dobrego prawa. W tej ostatniej sprawie warto zdaniem Pani Prof. przypomnieć, że według znawców, na przykład ustawa powinna być: konieczna, prosta, uczciwa, sporządzona dla dobra wspólnego etc., etc. Tyle i aż tyle, biorąc pod uwagę obecną rzeczywistość polityczno-prawną w naszym kraju.

2. Istnieją w uproszczeniu dwie koncepcje(zasady) państwa prawa:

a. Pierwsza zakłada, że państwo prawa kształtują i konstytuują rządzący, ponieważ są arystokracją społeczeństwa, czyli mądrymi, wykształconymi, empatycznymi i kryształowymi etycznie przedstawicielami społeczeństwa(narodu).

b. Druga zakłada, że zarówno rządzący jak i rządzeni podlegają takim samym prawom, które przestrzegają, niezależnie od pełnionych w danym czasie ról społecznych lub politycznych, czyli wszyscy jesteśmy równi wobec prawa i mamy obowiązek przestrzegać ustanowionych przez społeczeństwo(naród) norm zachowania.

c. Obecnie rządzący, czyli PiS z Jarosławem Kaczyńskim na czele, zapewne z żądzy niczym nie ograniczonej władzy oraz związanej z tym niechęci do demokracji liberalnej, próbują realizować tę pierwszą zasadę państwa prawa, mimo, że jak powszechnie wiadomo, ich kryształowość etyczna jest delikatnie rzecz ujmując bardzo wątpliwa. Ich problem polega jednak na tym, że od 1990, a zwłaszcza od 1997 roku, czyli uchwalenia nowej, obowiązującej do dzisiaj Konstytucji RP, polskie państwo prawa jest określone w naszej Ustawie Zasadniczej wedle drugiej koncepcji.

3. Istniejący w Polsce system państwa prawa może być i jest kontestowany przez społeczeństwo, czego wyrazem są ogromne podziały polityczne wokół zmian wprowadzanych od pięciu lat przez PiS. Obecnie rządzący wydają się być zwolennikami, pojawiającej się w dyskursie akademickim koncepcji, że naród, czyli jego demokratycznie wybrani przedstawiciele do władzy ustawodawczej, a później wykonawczej „mogą wszystko”. Typowym przykładem takiego podejścia do relacji między demokracją a prawem była wypowiedź, nieżyjącego już Marszałka Seniora w naszym Sejmie, Kornela Morawieckiego, że „ponad prawem jest naród”, czyli demokratycznie wybrani przez suwerena posłowie i senatorowie.

4. Jednakże druga koncepcja, która jest wyraźnie zdefiniowana w naszej Konstytucji i obowiązuje nas jako społeczeństwo, stwierdza wyraźnie, że w relacjach między demokracją i prawem naród jest ograniczony. Wyrazem tych ograniczeń jest między innymi trójpodział i odrębność władz ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej oraz niezależnych mediów, a także sądowa kontrola woli parlamentu(suwerena) oraz działalność konstytucyjnych instytucji, stojących niejako na straży przestrzegania zasad państwa prawa przez rządzących.

5. Czy tak skonstruowany ustrój państwa prawa można zmienić? Oczywiście tak, ale jest do tego wymagana większość konstytucyjna i deliberatywny sposób przekonania suwerena do poparcia takich zmian ustrojowych. Żaden z tych warunków nie był i nie jest spełniony od pięciu lat w Polsce. Może dlatego PiS, w sposób niezgodny z Konstytucją zaczął od podporządkowania sobie niektórych instytucji, które miały strzec ukształtowanego po 1997 roku porządku prawnego. Krok po kroku, nie mając legitymacji prawnej, wprowadza w życie koncepcję, w której wybrana większość parlamentarna zmienia ustrój państwa prawnego i demokracji liberalnej na system autorytarny i państwo bezprawia.

6. Wobec powyższego odpowiedź na zasadnicze pytanie wykładu Pani Profesor, a mianowicie: czy prawo może obronić państwo prawa jest bardzo wątpliwe. Nawet po zmianie obecnej władzy ustawodawczej i wykonawczej na inną, powrót zgodny z dotychczas obowiązującym prawem do państwa prawnego będzie niezwykle skomplikowany i trudny, a w niektórych elementach wręcz niemożliwy. Jedynym realnym sposobem przyspieszenia powrotu Polski na drogę demokracji liberalnej i związanej z nią praworządności jest silny nacisk społeczeństwa obywatelskiego, które jako realny suweren może przeciwstawić się panoszącemu się od pięciu lat bezprawiu.

Pierwszym krokiem w pobudzeniu obywatelskiej aktywności w przeciwstawieniu się PiS-owskiemu autorytaryzmowi będą majowe wybory prezydenckie. Wygranie kandydatki lub kandydata opozycji prodemokratycznej to zatrzymanie pociągu bezprawia. Drugim krokiem będzie deliberatywne przekonanie społeczeństwa do powrotu na ścieżkę odbudowy państwa prawa, stopniowej likwidacji podziałów społecznych i budowy podstaw strategicznego rozwoju naszego kraju w coraz bardziej turbulentnym i trudnym otoczeniu wewnętrznym i międzynarodowym. CZAS NA PRZYZWOITOŚĆ.