Wiemy doskonale na czym polega makiawelizm Putina: brak uczuć wyższych oraz postępowanie w myśl hasła „cel uświęca środki”, co prowadzi do zbrojni ludobójstwa na ludności cywilnej. Umierają dzieci (najmłodsze dzisiaj miało 18 miesięcy), bombardowane są szpitale, szkoły, przedszkola, uzgodnione, w wyniku negocjacji, korytarze humanitarne na Ukrainie.
Nie przeszkadza to „wybitnemu intelektualiście”, posłowi Solidarnej Polski, Januszowi Kowalskiemu oskarżać, za ten stan rzeczy Donalda Tuska. I co z tego, że został dzisiaj za te kłamstwa wywalony na zbity pysk ze studia Radia ZET. Co z tego, że słusznie napisał o nim dzisiaj poseł Budka: „Jeśli we francuskim Sèvres będzie potrzebny światowy wzorzec durnia, #Kowalski ma tam gwarantowany dożywotni etat”. Nawet jeśli tacy przyboczni gamonie Ziobry, po 11 dniu krwawej wojny Putina na Ukrainie, zrozumieli, że suwerenność Polski jest możliwa wyłącznie dzięki naszemu członkostwu w UE i NATO, a wcześniej byli całkowicie suwerenni w swojej bezdennej głupocie, to jaka czeka nas przyszłość? Czy w dążeniu do utrzymania się przy władzy i własnej bezkarności nie są sojusznikami koncepcji putinowskiego makiawelizmu?
CZAS NA PRZYZWOITOŚĆ.
