Ujawnione w ostatnich dniach kolejne „Maile prawdy” Michała Dworczyka potwierdzają PiS-owski zamach stanu na trójpodział władzy i konstytucyjną odrębność i niezależność sądów i trybunałów od innych władz (art. 10 i 173 naszej Konstytucji). W związku z tym, że nie jestem prawnikiem, posłużę się wybitnymi autorytetami z tej dziedziny, które komentują sytuację następująco:
- Prof. Wojciech Sadurski, „Jeśli maile Michała Dworczyka są prawdziwe to Julia P. i Michał D. popełnili przestępstwo urzędnicze za zgodą Mateusza M.”
- Zdaniem Prof. Ewy Łętowskiej, ujawnione maile wskazują na to, że „wszystko jest bez żadnego trybu, robione z inicjatywy tego, kto jest zainteresowany uzyskaniem wyroku w danym momencie”. Były RPO dodaje jednocześnie, że „Trybunał zmienia swoją funkcję – staje się nie tyle eliminatorem niekonstytucyjnych rozstrzygnięć, ale staje się elementem określonej polityki, którą steruje egzekutywa”.
- Były prezes Trybunału Konstytucyjnego, Prof. Andrzej Zoll powiedział, „nigdy w historii polskiego Trybunału Konstytucyjnego nie był postawiony zarzut, że władza wykonawcza kontaktuje się z organem, który pełni funkcję Trybunału Konstytucyjnego, bo jest to jawne złamanie konstytucji”.
- Prof. Marcin Matczak, profesor Uniwersytetu Warszawskiego z Wydziału Prawa i Administracji UW, ocenił, że „doszło do naruszenia zasady konstytucyjnej o podziale, równowadze władz i niezależności sądownictwa”.
- Prof. Jerzy Stępień (były prezes Trybunału Konstytucyjnego) ocenił, że „została złamana konstytucja”….co Jego zdaniem jest deliktem konstytucyjnym… i „Kwalifikuje się do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu”.
W zasadzie znakomita większość prominentnych przedstawicieli władz na pytania dziennikarzy o prawdziwość maili Michała Dworczyka nie odpowiada, bojąc się publicznie skłamać, za to chętnie zrzuca odpowiedzialność na Putina i wojnę w Ukrainie. Tymczasem prawda, jak mawiał Prof. Władysław Bartoszewski, „nie leży pośrodku, ale tam gdzie leży”. Wysyłałeś maile ze skrzynki prywatnej w sprawach publicznych do innych ważnych przedstawicieli organów państwa czy nie? Jeśli nie, to ataki opozycji są bezzasadne, jeśli tak, to popełniłeś przestępstwo przeciwko obowiązującym procedurom prawnym i w najlepszym razie popełniłeś przestępstwo urzędnicze. Pamiętajmy jednocześnie kto jest animatorem tego potencjalnego bezprawia. Jest nim Jarosław K., który od początku objęcia władzy przez PiS w 2015 roku dawał dowody, że jego dążeniem jest uczynienie atrapy z Trybunału Konstytucyjnego i trzeba powiedzieć, że jest w tym „dziele” bardzo skuteczny.
CZAS NA PRZYZWOITOŚĆ.
