Wyniki ostatniego sondażu poparcia dla partii politycznych według badania Kantar Public mogą budzić nadzieję na przebudzenie się społeczeństwa polskiego ze swoistego letargu, który nie pozwalał wielu osobom dostrzec bezprawie, niekompetencje, korupcję polityczną, nepotyzm, marnotrawstwo pieniędzy publicznych, propagandowe kłamstwa TVP Info, stygmatyzowanie ludzi przez obwoźnego klauna, na spotkaniach ze swoimi wyznawcami i wiele innych niegodziwości, jakich dopuszczają się od 7 lat ludzie władzy w Polsce.
Czy oznacza to, że opozycja już ma pewne zwycięstwo w zbliżających się wyborach? Absolutnie nie, ponieważ zależy to od przynajmniej trzech wzajemnie powiązanych czynników, a mianowicie:
- Sprawiedliwych i uczciwych wyborów.
- Konsolidacji opozycji demokratycznej.
- Mobilizacji społecznej naszych rodzin i znajomych do udziału w wyborach w celu opowiedzenia się za prawem i sprawiedliwością, przeciw Prawu i Sprawiedliwości.
SPRAWIEDLIWE I UCZCIWE WYBORY
Zagrożenia uczciwych wyborów parlamentarnych w 2023 roku lub wcześniejszych są bardzo poważne, bo jak słusznie stwierdza w rozmowie z dziennikarką OKO.press, Pauliną Pacułą znakomity ekspert z tej dziedziny dr Marcin Walecki (doktorat obronił na Uniwersytecie Oksfordzkim), „ we współczesnych demokracjach lub autokracjach wyborczych nie fałszuje się wyborów przy urnach, lecz dużo wcześniej, psując demokratyczne instytucje, zawłaszczając media i upolityczniając wymiar sprawiedliwości”.
W polskich warunkach do tych zagrożeń należy dodać takie jak: nadużywanie przez rządzących środków publicznych do budowania poparcia społecznego (np. finansowanie reklam w przyjaznych władzy mediach przez spółki państwowe; jak pokazuje analiza Prof. Tadeusza Kowalskiego z Uniwersytetu Warszawskiego w latach 2016-2021 spółki skarbu państwa wydały około 6 mld zł na reklamy, które głównie zasiliły media prorządowe, takie jak „Gazeta Polska”, „Sieci” czy tygodnik „Do Rzeczy”); upolitycznienie Państwowej Komisji Wyborczej (w tej chwili członków PKW wskazują partie polityczne, a nie wyłącznie organizacje sędziowskie); połączenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego może powodować, że ten ważny, ale przecież w naszym systemie, polityczny organ, może mieć wgląd w sprawy finansowania partii i przestępstw przeciw wyborom; zliberalizowane przez PiS w 2018 roku zasady finansowania partii politycznych mogą stanowić furtkę do nadużyć w zakresie niekontrolowanego finansowania kampanii wyborczych (zob. szerzej na ten temat link obok: (Czy Polska ma jeszcze szansę na uczciwe wybory? (oko.press)).
Wobec powyższych zagrożeń proponowane przez opozycję demokratyczną w Polsce zaangażowanie międzynarodowej misji obserwacyjnej OBWE i Rady Europy oraz zwykłych obywateli do obserwacji wyborów parlamentarnych w 2023 roku w Polsce wydaje się wręcz konieczne, co rządzący, tradycyjnym już zwyczajem, próbują kłamliwie zdyskredytować, odwracając kota ogonem, całą tę niezwykle poważną sprawę.
KONSOLIDACJA OPOZYCJI DEMOKRATYCZNEJ
Na ten temat napisałem w ostatnich czterech latach kilka artykułów (zob. linki obok: http://www.marekpankowski.pl/rozne/1433/przebudzmy-sie-z-letargu/; http://www.marekpankowski.pl/rozne/1380/oczywista-oczywistosc/; http://www.marekpankowski.pl/rozne/1366/koalicja-opozycji-demokratycznej-czy-autorytaryzm-i-bezprawie/; http://www.marekpankowski.pl/rozne/1300/konsolidacja-opozycji-polska-racja-stanu/; http://www.marekpankowski.pl/rozne/1130/szanowna-opozycjo-prosze-o-rozwage/; http://www.marekpankowski.pl/rozne/970/konsolidacja-obywatelska-dla-demokratycznej-przyszlosci-polski-memorandum-porozumienia/; ). Dlatego pozwolę sobie jedynie przypomnieć, że nic, z wyjątkiem egocentryzmu niektórych liderów opozycyjnych i dominacji partykularyzmu partyjnego nad dobrem wspólnym naszych obywateli, nie stoi na przeszkodzie do pełnej konsolidacji opozycji demokratycznej w zbliżających się wyborach parlamentarnych. Staram się w tej sprawie formułować na ogół pozytywne przesłania i argumenty oraz nie krytykować przedstawicieli opozycji demokratycznej w Polsce. Trudno jednak zrozumieć postawę, zwłaszcza tych liderów, którzy mając w ostatnim sondażu wynik poniżej progu wyborczego, z uporem maniaka próbują konstruować publicznie liczbę potencjalnych list wyborczych oraz przyporządkowywać do nich określone partie, zapominając nie tylko o swoim miejscu w politycznym szeregu, ale również o metodzie D’Hondta, obowiązującej w naszym prawie wyborczym do Sejmu.
NIE PYTAJ, CO TWÓJ KRAJ MOŻE ZROBIĆ DLA CIEBIE, ZAPYTAJ, CO TY MOŻESZ ZROBIĆ DLA SWOJEGO KRAJU
Parafrazując słynne zawołanie prezydenta USA : „Nie pytaj, co twój kraj może zrobić dla ciebie, zapytaj, co ty możesz zrobić dla swojego kraju”, można powiedzieć Drogi Współobywatelu: nie pytaj, co opozycja demokratyczna może zrobić dla twojego kraju, zapytaj, co ty możesz zrobić, żeby odebrać władzę złodziejom i szubrawcom z PiS i Solidarnej Polski, aby przywrócić w Polsce prawo i sprawiedliwość.
Wbrew pozorom każdy z nas może spróbować bezpośrednio lub pośrednio wpływać na swoich przedstawicieli z opozycyjnych partii politycznych w kierunku ich integracji i konsolidacji przed wyborami parlamentarnymi. Drugim ważnym aspektem naszej obywatelskiej aktywności może być przekonywanie naszej bliższej i dalszej rodziny, sąsiadów i znajomych do udziału w wyborach parlamentarnych w 2023 roku lub wcześniejszych oraz uświadamianie konieczności odebrania władzy tzw. Zjednoczonej Prawicy, której dalsze ewentualne rządy mogą przyczynić się do zapaści cywilizacyjnej naszego Kraju, wyjścia Polski z Unii Europejskiej oraz zasadniczego zmniejszenia bezpieczeństwa naszego państwa wobec zagrożeń zewnętrznych. Trzecim możliwym przejawem naszej aktywności może być organizacja spotkania z przedstawicielem opozycji demokratycznej w naszej gminie, osiedlu, na spotkaniu lokalnego stowarzyszenia (na przykład Koła Gospodyń Wiejskich, Związku Wędkarskiego, organizacji walczących o przywrócenie praworządności w naszym Kraju lub innych organizacji pozarządowych), na którym zwyczajny obywatel będzie mógł zadać pytania i poszerzyć swoją wiedzę na temat demokracji i praworządności oraz zagrożeń, jakie czyhają na każdego z nas, gdy władza bezprawnie odchodzi od tych wartości w życiu publicznym. Wreszcie czwartą możliwą aktywnością sympatyków demokracji i praworządności jest aktywny udział w kontroli uczciwości wyborów parlamentarnych w charakterze członka lokalnych komisji wyborczych lub mężów zaufania poszczególnych partii lub komitetów wyborczych (najlepiej gdyby był to jeden) demokratycznych organizacji politycznych lub obywatelskich.
PODSUMOWANIE
Sanacja naszego Kraju jest możliwa po zmianie władzy w Polsce w 2023 roku lub po wyborach przedterminowych. Szansa na taką zmianę zależy jednak od sprawiedliwych i uczciwych wyborów, maksymalnie możliwej konsolidacji opozycji demokratycznej oraz aktywności każdego z nas, któremu leży na sercu los Polski oraz przyszłość naszych dzieci i wnuków. W niniejszej wypowiedzi starałem się zasygnalizować zagrożenia, jakie musimy pokonać na tej niełatwej drodze, ponieważ Zjednoczona, wokół bezprawia i niesprawiedliwości, Prawica (czyli PiS i Solidarna Polska) gotowa jest, co pokazują jej 7 letnie rządy, zrobić niemal wszystko dla utrzymania się przy władzy dla niej samej oraz własnej bezkarności. Na zakończenie chciałbym raz jeszcze powołać się na dr. Marcina Waleckiego, który przypomina, że praworządność (wolne sądy), wolne wybory (tj. wybory niesplamione oszustwem lub zastraszaniem wyborców i oponentów), ochrona swobód obywatelskich (tj. wolności słowa, prasy i zrzeszania się), ochrona równych szans (w zakresie dostępu do zasobów finansowych, mediów i środków odwoławczych) są naruszane właśnie w systemach autorytarnych lub demokracjach stopniowo deformowanych na ich wzór, tak jak czyni to PiS w Polsce od 2015 roku. Stopniowe upartyjnienie instytucji demokratycznego państwa jest krokiem w kierunku realizacji słynnej myśli generała Óscara Benavidesa, populistycznego prezydenta Peru w latach 1933-1939, która brzmi następująco: „dla moich przyjaciół wszystko, dla moich wrogów prawo”.
Dlatego chcąc zmienić władzę w Polsce w momencie, kiedy „następuje ograniczanie pluralizmu politycznego i praworządności oraz systemowe nadużywanie mediów i środków publicznych, a państwo, poprzez włączenie się w wyścig wyborczy, powoduje nierówność szans jego uczestników, wybory nie mogą być uznane za rzetelne, a więc za rzeczywiście demokratyczne” (zob. tamże), musimy jako obywatele włączyć się już dzisiaj, a nie wyłącznie podczas kampanii wyborczej, żeby naszą aktywnością spróbować zredukować nieuczciwość zbliżających się wyborów parlamentarnych w Polsce.
CZAS NA PRZYZWOITOŚĆ i ZMIANĘ WŁADZY W POLSCE.
