RADA AUTOKRATÓW I WADLIWYCH DEMOKRACJI

Donald Trump zaprosił kilkadziesiąt państw do tworzonej przez siebie tzw. „Rady Pokoju”. Część z nich – 19 krajów – podpisała w Davos dokument wyrażający zgodę na udział w tym gremium. Problem w tym, że zdecydowana większość tej osobliwej koalicji to państwa zaliczane – według Democracy Index opracowywanego przez Economist Intelligence Unit – do reżimów autorytarnych, systemów hybrydowych lub w najlepszym razie demokracji wadliwych.

Z kolei kraje, które odmówiły udziału – jak Szwecja, Norwegia czy Francja – należą do grona demokracji pełnych, najbliższych uniwersalnym standardom państwa prawa, praw człowieka i kontroli władzy. Ta prawidłowość nie jest przypadkowa. Pokazuje ona pęknięcie globalnego ładu opartego na prawie międzynarodowym, poszanowaniu suwerenności państw i roli instytucji takich jak ONZ. Wyraźnie mówił o tym premier Kanady w przemówieniu, które odbiło się szerokim echem na świecie (link obok: https://www.youtube.com/watch?v=8tYAJQrmEfs). Odpowiedź Donalda Trumpa była natychmiastowa: wycofanie zaproszenia dla Kanady do „Rady Pokoju”.

Wiele państw – w tym Polska – zachowuje wobec tej inicjatywy wstrzemięźliwość. I słusznie. Potwierdza to obawy, że kończy się porządek międzynarodowy kształtowany po zakończeniu zimnej wojny: porządek oparty na demokracji, praworządności i współpracy, a nie na sile i arbitralnej woli mocarstw, która zarówno w przeszłości, jak i dziś zawsze prowadzi do nieszczęść ludzkości, w tym ludobójstw.

Antidotum na ten proces nie jest „rada autokratów” – swoisty Światowy Koncern Autokracji – lecz Make Europe Great Again (MEGA): Europa prawa, demokracji i odpowiedzialności. W szerszym wymiarze – Światowa Konfederacja Demokracji, skupiająca nie tylko lojalnych członków UE, ale także wzorcowe demokracje świata: Kanadę, Norwegię, Australię, Nową Zelandię, Koreę Południową czy Tajwan.

CZAS NA PRZYZWOITOŚĆ i SZACUNEK DLA PRAWA MIĘDZYNARODOWEGO.