Refleksje powyborcze do Europarlamentu

I. Syntetyczna diagnoza

  1. Mimo łamania bezkarnie od blisko 4 lat Konstytucji i dobrych obyczajów parlamentarnych wybory wygrał PIS, ponieważ wykorzystali:
    a. Na szeroką skalę korupcję polityczną w postaci racjonalnych oraz irracjonalnych transferów socjalnych.
    b. Dyktaturę większości, polegającą na bezprzykładnym wykorzystaniu instrumentów państwowych do szerzenia nieprawdziwej propagandy w publicznych środkach masowego komunikowania (TVP i Radio Polskie) oraz podporządkowaniu sobie konstytucyjnych organów władzy, czyli Trybunału Konstytucyjnego, Urzędu Prezydenta oraz innych organów i instytucji państwowych.
    c. Uzasadnioną nagonkę na Kościół Katolicki, w związku z udokumentowanymi zbrodniami pedofilii w tej instytucji, jako obronę przed atakiem nieprzyjaznych mediów i środowisk na uwiecznione tradycją i chrześcijańskim nacjonalizmem, wartości wyznawanych przez nadal liczne warstwy społeczne.
    d. Uruchomienia ogromnych środków finansowych i znaczącej aktywności czołowych przedstawicieli Rządu RP w kampanię wyborczą, mimo faktycznego braku reform systemowych lub obszarowych ( z wyłączeniem transferów socjalnych miały miejsce raczej deformy na obszarze sądownictwa, edukacji, ochrony zdrowia, infrastruktury etc.).
  2. Koalicja Obywatelska odniosła bardzo dobry wynik wyborczy, biorąc zwłaszcza pod uwagę brak skłonności wielu naszych współobywateli do doceniania wagi niezbędnej różnorodności w zmienianiu świata oraz skutecznym rozwiązywaniu problemów naszego kraju na szczeblu centralnym jak i lokalnym.
  3. Wiosna Roberta Biedronia nie potwierdziła tradycyjnego zainteresowania wyborców nowymi ruchami politycznymi, osiągając relatywnie mało satysfakcjonujący wynik wyborczy w stosunku do zapowiedzi i oczekiwań tej części społeczeństwa, która jest żywotnie zainteresowana faktycznym rozdziałem KK od państwa i nie łączenia tronu i ołtarza w bieżącej polityce.
  4. Konfederacja i Kukiz 15 nie osiągnęła progów wyborczych, co zostało przyjęte raczej radośnie przez tę znakomitą na szczęście część społeczeństwa, która nie popiera populistów, ksenofobów, antysemitów, nacjonalistów i jeszcze innej maści „oryginalnych zmieniaczy” rzeczywistości społeczno-gospodarczej i politycznej.

II. Cele na jesienne wybory parlamentarne społeczeństwa obywatelskiego

  1. Przekonanie większości naszego społeczeństwa o potrzebie odbudowy demokratycznego państwa prawnego i trójpodziału władzy w Polsce oraz przygotowaniu i wdrożeniu ważnych reform systemowych i obszarowych w naszym kraju w latach 2019 – 2023, dla podniesienia jakości życia wszystkich naszych współobywateli, zwłaszcza tych, którzy w dawnej Polsce nie należeli do stanu szlacheckiego lub arystokracji.
  2. Przygotowanie rdzenia programowego Koalicji Parlamentarnej oraz zniuansowanych programów szczegółowych dla zróżnicowanych ideowo prokonstytucyjnych i prodemokratycznych organizacji tworzących Koalicję.
  3. Utworzenie i zwycięstwo Koalicji Obywatelskiej lub Koalicji Parlamentarnej (Federacji Demokratycznej), składającej się z możliwie najszerszej liczby ugrupowań politycznych i obywatelskich.

III. Metody osiągnięcia zakładanych celów

  1. Rozpoczęcie niezwłocznie rozmów w sprawie utworzenia szerokiej koalicji w jesiennych wyborach do Sejmu i Senatu. Argumenty za samodzielnym startem w jesiennych wyborach parlamentarnych są tak racjonalne jak to, że jeśli nie dojdzie do szerokiej koalicji, PIS zdecydowanie wygra wybory, nie wykluczając uzyskania większości konstytucyjnej (zob. Węgry Wiktora Orbana).
  2. Prawdopodobny samodzielny start PSL lub Wiosny do jesiennych wyborów parlamentarnych jest tak racjonalny jak start w koalicji SLD w wyborach parlamentarnych w 2015 roku, który utorował drogę do samodzielnej władzy PIS-owi z Jarosławem Kaczyńskim na czele i w konsekwencji „dyktaturę populistyczno-chrześcijańskiej większości”, z elementami ksenofobiczno-nacjonalistycznymi.
  3. Rdzeń programowy Koalicji Parlamentarnej w jesiennych wyborach jest możliwy nawet pomiędzy konserwatywno-liberalnym PSL-em jak i lewicowo-liberalną Wiosną, ponieważ demokracja konstytucyjna, trójpodział władzy i praworządność są właśnie gwarancją realizacji postulatów obu tych ugrupowań, bez wykluczania, dzielenia i stygmatyzowania inaczej myślących i postrzegających świat, naszych współobywateli. Nikt w szerokiej Koalicji Parlamentarnej nie musi się deklarować, że będzie lub na pewno nie będzie w przyszłym Parlamencie głosował za małżeństwami homoseksualnymi lub adopcją dzieci przez takie związki. Ponadto zakładając optymistycznie, że oba ugrupowania wejdą samodzielnie do Sejmu, uzyskując próg wyborczy np. 5, 2% to i tak będą musiały, dla realizacji swoich postulatów wyborczych, utworzyć koalicję z prodemokratyczną i prokonstytucyjną Koalicją Parlamentarną, a nie z PIS-em. Co jednak będzie, jeśli po aktywnej kampanii wyborczej PSL uzyska 4,9%, a Wiosna 4,8%?
  4. Można natomiast umówić się co do kształtu potrzebnych reform na szczeblu kraju, na przykład reformy sądownictwa, podnoszącej sprawność orzekania, systemu edukacji, ochrony zdrowia, samorządu terytorialnego etc.
  5. Realizacja ważnych dla bezpieczeństwa Polski i rozwoju cywilizacyjnego jej współobywateli celów jest możliwa również wówczas, gdy przed, w trakcie i po zawiązaniu szerokiej Koalicji Parlamentarnej, podmioty ją tworzące opracują wcześniej:
    a. Program merytoryczny działań po wygraniu wyborów na lata 2019 – 2023
    b. Przełożą ten program na język ludzi, którzy w dawnej Polsce nie należeli do szlachty i arystokracji.
    c. Za pośrednictwem lokalnych struktur wojewódzkich, powiatowych i gminnych wyjaśnią swoim dotychczasowym lub potencjalnym, elektoratom cele programowe, sposoby ich uzyskania oraz spróbują przekonać wyborców to tego, że są nie tylko antypisem, ale mają do zaproponowania konkretne programy, które mogą pozytywnie zmienić ich wyobrażenia i nadzieje na satysfakcjonującą przyszłość ich dzieci i wnuków.
    d. Profesjonalną kampanię wyborczą, bez kłamstwa, korupcji politycznej i pustych obietnictw, ale jednak nośną i przekonującą większość naszych współobywateli, według zidentyfikowanych wcześniej segmentów wyborców i ich potrzeb oraz oczekiwań.
  6. Czas jaki pozostał do wyborów parlamentarnych nie należy marnować na niepotrzebną dyskusję na temat przywództwa Koalicji Parlamentarnej. Powinien nim pozostać Grzegorz Schetyna (który nie jest moim oczekiwanym mesjaszem politycznym na „białym koniu”), ale potrafił zjednoczyć opozycję i osiągnąć dobry wynik w wyborach europejskich. Tak naprawdę przywódcą w batalii o przyszłość Polski powinien być jeden, najlepszy wódz, czyli „aktywne społeczeństwo obywatelskie”.