Anihilacja trojpodzialu wladzy

Szanowna Pani Aniu,

Szanuję Pani wiarę i religijne przekonania. Każdy człowiek ma do nich prawo, zwłaszcza że na świecie istnieje według szacunków od 4200 – 10 000 religii. Samych wyznań chrześcijańskich jest ponad 40 i stanowią one ponad 33% wyznawanych religii na świecie. Niemal każdy z nas został wychowany w duchu katolickim, chociaż nikogo z nas w zasadzie nie pytano o zgodę, na przykład na chrzest. Silna tradycja i przekonania przodków były silniejsze od otwartości na przekonania światopoglądowe innych ludzi. Leży przede mną książka Fajsala Mawlawi, zatytułowana „Prosty wykład głównych praktyk religijnych Islamu”. Myślę, że dla wyznawców tej religii Koran jest równie ważny jak dla Romana Brandstaettera Biblia. Życzę Pani Ani, żeby Jej Bóg, w trzech osobach, był tym prawdziwym. Pominę w tym miejscu kwestię znaną z historii, a mianowicie mieszania sacrum i profanum, które w zasadzie nigdy nie przynosiło dobrych rezultatów dla społeczeństw i narodów. Przykładów jest zbyt dużo, o czym nie muszę przekonywać i dawać przykładów tak mądrej i inteligentnej osobie jak Pani Ania.

Moralność natomiast, jak dowodził chociażby Profesor Jerzy Vetulani, istniała znacznie wcześniej niż religie i w tym duchu wypowiedziałem się w związku ze spotkaniem z Panią posłanką z PIS-u, które odbyło się w Wolsztynie z udziałem Pani Ani. Organizowanie spotkania i udzielenie tym samym wsparcia osobie, która aktywnie wspiera faszyzację naszego kraju, polegającą na bezprawnym (bo niezgodnym z naszą konstytucją-tu zapewniam Panią Anię o ponadprzeciętnej znajomości tej najważniejszej dla porządku społecznego Ustawy) zawłaszczaniu niemal wszystkich obszarów naszego państwa, w tym zwłaszcza Trybunału Konstytucyjnego oraz sądownictwa powszechnego, jest zwyczajnie nieprzyzwoite. Postępując w ten sposób PIS dokonał praktycznej anihilacji trójpodziału władzy, która stanowi fundament społeczeństwa demokratycznego. Jeśli ktoś z jakichkolwiek pobudek światopoglądowych lub oportunistycznych akceptuje takie działania obecnych władz w Polsce to nie postępuje zgodnie z dość powszechnie akceptowaną maksymą Prof. Władysława Bartoszewskiego, że „warto być przyzwoitym, ale się nie opłaca. Opłaca się być nieprzyzwoitym, ale nie warto”. Ponadto dodam ważną dla mnie myśl, pozostając w poetyce sacrum, znanego również Pani Ani, włoskiego poety, filozofa i polityka, żyjącego na przełomie XIII i XIV wieku, Dante Alighieri, który powiedział, że „Najbardziej gorące miejsce w piekle jest zarezerwowane dla tych, którzy w okresie kryzysu moralnego, zachowują swą neutralność”.

Na zakończenie raz jeszcze, za pośrednictwem Głosu Wolsztyńskiego, proszę pozdrowić niezwykle serdecznie Panią Anię Domagalską z domu Grudziecką.