Dobrze się stało, że opozycja prodemokratyczna w zasadzie (PSL zrobi to za chwilę) uzgodniła skład kandydatów na marszałka i wicemarszałków Senatu. Wolałbym, żeby takie decyzje zapadły w gronie senatorów, tak jak proponowałem to kilka dni temu na Facebooku, a nie wśród przywódców partyjnych. Wówczas w bardziej reprezentatywny sposób zostaliby również dostrzeżeni potencjalni kandydaci z grona niezależnych, prodemokratycznych senatorów. Prezentowane uzasadnienia wybranych kandydatów nie są również najwyższej klasy. Szczególnie zdziwiło mnie jedno z uzasadnień Przewodniczącego PO Grzegorza Schetyny, wobec uzgodnionego kandydata na Marszałka, Senatora Tomasza Grodzkiego. Argumentem tym było to, że zachował się przyzwoicie i nie poddał się korupcji politycznej, podjętej wobec niego przez PiS. Szanowny Panie Grzegorzu, taka przyzwoitość po stronie opozycji prodemokratycznej nie może być wyróżnikiem, premiowanym nagrodą w postaci rekomendacji na funkcję Marszałka Senatu, ale powinna być dla każdego warunkiem sine qua non bycia w Koalicji Obywatelskiej lub szerzej rzecz ujmując w opozycji demokratycznej. Powyższą uwagę dedykuję zwłaszcza młodym działaczom PiS, którzy być może jeszcze nie znają słynnego powiedzenia Profesora Władysława Bartoszewskiego, „Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto ”. Na zakończenie dodam, że oczywiście nie mam nic przeciwko kandydaturze Pana Senatora Tomasza Grodzkiego na funkcję Marszałka Senatu i sugeruję Koalicji Obywatelskiej podjąć zdecydowane działania w kierunku realizacji strategii politycznej na najbliższe pół roku, o której pisałem 5 listopada na Facebooku.