Wybrane założenia problemowe do napisania „opowieści” przez prodemokratyczną opozycję w Polsce

Olga Tokarczuk: „Ten co ma i snuje opowieść rządzi”

Marek Pankowski

Wybrane założenia problemowe do napisania „opowieści” przez prodemokratyczną opozycję w Polsce

WROWADZENIE

Warunkiem koniecznym dla odwrócenia niekorzystnych tendencji i zjawisk związanych z ponad czteroletnimi rządami Prawa i Sprawiedliwości w Polsce jest odzyskanie władzy przez opozycję prodemokratyczną i zbudowanie nowego ładu politycznego, gospodarczego, społecznego i międzynarodowego (wspólnotowego) dla realizacji ważnych celów publicznych zarówno w krótkim, średnim jak i długim horyzoncie czasu.

Celem niniejszych założeń jest wskazanie: 1) kluczowych pytań i obszarów problemowych przed którymi stoi nasz kraj w przededniu wyborów prezydenckich: 2) celów i kierunkowych sposobów ich urzeczywistnienia w krótkim, średnim i dłuższym horyzoncie. Są to główne podstawy merytoryczne do napisania przez społeczeństwo obywatelskie „opowieści” i następnie przełożenia treści tej narracji na zdolności percepcyjne możliwie najszerszej liczby wyborców.

Kluczowe obszary problemowe, koniecznych do wprowadzenia zmian w Polsce są następujące: 1) wartości demokratycznego państwa prawa; 2) wymiar sprawiedliwości; 3) edukacja; 4) opieka zdrowotna; 5) gospodarka; 6) ochrona środowiska; 7) współpraca międzynarodowa.

WARTOŚCI DEMOKRATYCZNEGO PAŃSTWA PRAWA

Demokracja jako system rządów i forma sprawowania władzy znana jest od Starożytności i podlegała rozmaitym zmianom. Nie wdając się w historyczne dywagacje można z całą stanowczością powiedzieć, że demokratyczny ustrój państwa prawnego jest najlepszą metodą ochrony praw jednostki, społeczeństw i całych narodów przed nienawiścią, agresją i wojnami, prowadzonymi głównie przez reżimy niedemokratyczne lub odchodzące od wartości demokratycznych. Opracowany po raz pierwszy w 2006 roku, przez jednostkę badawczą związaną z tygodnikiem The Economist, wskaźnik demokracji we współczesnym świecie, opisujący stan demokracji w 167 krajach, opiera się na 60 wskaźnikach pogrupowanych w pięciu różnych kategoriach: proces wyborczy i pluralizm, swobody obywatelskie, funkcjonowanie administracji publicznej, partycypacja polityczna oraz kultura polityczna. Zgodnie z tym wskaźnikiem, aktualizowanym od 2010 roku corocznie, kraje zostały podzielone na „demokracje pełne”, „demokracje wadliwe”, „systemy hybrydowe” oraz na „systemy autorytarne”. Polska w 2014 z wynikiem 7,47 pkt została zakwalifikowana do demokracji wadliwych bardzo zbliżonych do demokracji pełnych (8 – 10 pkt). Od 2015 roku, po objęciu rządów przez Prawo i Sprawiedliwość, wskaźnik ten sukcesywnie obniża się corocznie, a Polska zmierza w tej klasyfikacji w kierunku systemów hybrydowych.

Dalsze niekonstytucyjne zawłaszczanie naszego państwa przez obecnie rządzące środowisko polityczne grozi „wypisaniem się” Polski, na własne życzenie rządzących, z Unii Europejskiej oraz postępującą degradacją demokracji konstytucyjnej, odbudowanej po 1989 roku ogromnym wysiłkiem i wyrzeczeniami znaczącej części społeczeństwa polskiego.

Wśród zbioru wartości demokratycznego państwa prawa, które od 2015 roku są niekorzystnie zmieniane na rzecz wartości, cechujących systemy autorytarne wskazać można:

  1. ustrój, opierający się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej (trójpodział władzy);
  2. wolność mediów (tzw. czwarta władza);
  3. rozdział kościoła i państwa (bezstronność władz publicznych w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych);
  4. gwarancja równości praw i wolności dla wszystkich obywateli (poprzez utrzymanie konstytucyjnej zasady, że Sądy i Trybunały są władzą odrębną i niezależną od innych władz).

Każda z wymienionych wyżej wartości demokratycznego państwa prawa została poważnie naruszona lub podjęto liczne próby niekonstytucyjnych zmian przez ostatnie ponad cztery lata. Kwestie te zostały wszechstronnie opisane przez niepubliczne media i opozycję prodemokratyczną.

W aspekcie zasadniczego celu, czyli odzyskania tych wartości demokratyczna opozycja powinna udzielić wyborcom odpowiedzi na następujące pytania.

  1. W jaki sposób przywrócić konstytucyjny trójpodział władzy oraz standardy obowiązujące nasz kraj w związku z członkostwem w Unii Europejskiej?
  2. Jak zapewnić wolność mediów (Polska drugi rok z rzędu spada w corocznym rankingu wolności mediów, opracowanym przez organizację Reporterzy bez Granic. Znajdujemy się od 2015 roku o 40 miejsc niżej w tym rankingu. W 2015 roku – 18 miejsce, w 2018 roku – 58 miejsce)?
  3. Jak zapewnić faktyczny, a nie formalny rozdział kościoła od państwa?
  4. Jak zagwarantować równość praw i wolności dla wszystkich obywateli zarówno w wymiarze sprawiedliwości jak i w systemie zarządzania państwem oraz w samorządzie terytorialnym?

WYMIAR SPRAWIEDLIWOŚCI

Od ponad czterech lat wymiar sprawiedliwości podlega nadmiernemu upolitycznieniu, czego zewnętrznym wyrazem są niezgodne z Konstytucją zmiany w Trybunale Konstytucyjnym, Sądzie Najwyższym, KRS-ie oraz projekcie tzw. Ustawy „kagańcowej”. Zmiany są projektowane i wdrażane w stylu legislacyjnym, charakterystycznym dla „dyktatury większości”, pod przywództwem „zwykłego posła”, Jarosława Kaczyńskiego i jego kreatywnego podwładnego, Zbigniewa Ziobro. Nie mają one nic wspólnego z profesjonalnymi zmianami w sądownictwie, na które oczekują tysiące obywateli. Cele wprowadzanych przez PiS zmian w sądownictwie są sprzeczne, mimo deklaracji rządzących, z zasadami konstytucyjnej odrębności władzy sądowniczej i niezawisłości sędziów. Sposób realizacji deklarowanych celów, przynosi rezultaty odwrotne w stosunku do oczekiwań społecznych oraz ogólnej racjonalności funkcjonowania tego systemu w Polsce, co generuje już dzisiaj ogromny chaos prawny, zagrażający wyjściu Polski ze wspólnoty krajów Unii Europejskiej.  

     Pytania, na tym obszarze, na które powinna odpowiedzieć demokratyczna opozycja, są następujące:

  1. Czy powrót do trójpodziału władzy powinien nastąpić ewolucyjnie czy rewolucyjnie. Na drodze jednej czy kilku ustaw naprawiających funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego, KRS ?
  2. Obrona niezależności władzy ustawodawczej i niezawisłości sędziów jest fundamentem demokratycznego państwa prawa. Nie może jednak zastąpić koniecznych reform w wymiarze sprawiedliwości, w tym zwłaszcza w sądownictwie powszechnym. Jest tu potrzeba udzielenia odpowiedzi na kilka, powiązanych w swoich związkach przyczynowo skutkowych, pytań, a mianowicie:
  3. Jaka powinna być kognicja polskich sądów i sędziów w aspekcie gwarantowanego Konstytucją prawa obywatela do sądowego rozstrzygania sporów z innym obywatelem lub państwem?
  4. Jakie zmiany należałoby wprowadzić w Kodeksach napisanych i często nieznacznie modyfikowanych w latach 50 i 60 – tych ubiegłego wieku, często nieprzystających do XXI wieku, czyli do czasów, w których żyjemy?
  5. Jakie sprawy rozstrzygane obecnie przez sądy powszechne można byłoby powierzyć arbitrom pozasądowym?
  6. Jak usprawnić procedury sądowe w aspekcie czasu ich trwania, bez uszczerbku na jakości orzekania przez sędziów?
  7. Jak zmniejszyć czynności administracyjne sędziów i efektywniej wykorzystać rewolucję teleinformatyczną XXI wieku w sądownictwie?

EDUKACJA

„Uczymy się na cudzych błędach, bo sami wszystkich popełnić nie zdążymy”, powiedziała kiedyś Joanna Chmielewska. Ta sentencja może być asumptem do myślenia o problemach polskiej edukacji, w tym także związanych z tzw. „deformą” Anny Zalewskiej. Jednocześnie pamiętać chyba warto zalecenie, zmarłego niedawno, znanego neurobiologa krakowskiego, prof. Jerzego Vetulianiego, „Nie poznawaj ludzi po stopniach i tytułach. Jest wielu wybitnych ludzi wśród robotników czy sprzątaczek i wielu idiotów wśród profesorów”. Niestety sentencje te są szczególnie prawdziwe i zauważalne w ostatnich latach w naszym kraju. Pamiętać jednocześnie należy, że dobra edukacja od dziecka do seniora jest źródłem dobrostanu politycznego (rozumnych wyborów politycznych), ekonomicznego (rozwoju gospodarczego), społecznego (rozwoju obywatelskości i przyjaznych relacji społecznych, bez nienawiści, wykluczania innych etc.), ekologicznego (świadomości skutków oddziaływania ludzi na środowisko naturalne oraz konsekwencji zdrowotnych dla społeczeństwa), przestrzegania prawa i wielu innych aspektów funkcjonowania społeczeństwa obywatelskiego XXI wieku. Dobra edukacja to także szansa na praktyczne zaprzeczenie tezy Chrisa Hedgesa, o tym, że „Żyjemy w państwie, gdzie lekarze niszczą zdrowie, prawnicy prawo, uniwersytety wiedzę, prasa informacje, religia moralność, a banki ekonomię”.

Na obszarze edukacji należy odpowiedzieć na następujące pytania.

  1. Jak stworzyć nowe warunki prawne, społeczne, kadrowe i finansowe do odbudowy, wolnej od wpływu polityków szkoły. Między innymi, jak umożliwić realny wpływ kluczowych interesariuszy, czyli rodziców dzieci i młodzieży, nauczycieli, niezależnych od władzy ekspertów, związków zawodowych oraz organów założycielskich, na jej kształt i poziom nauczania oraz wychowania?
  2. Jak uruchomić proces kształtowania nowej podstawy programowej na miarę XXI wieku, korzystając z najlepszych rozwiązań światowych?
  3. Jak zbudować w latach 2020–2025, w sposób przemyślany i ewolucyjny, nowy jakościowo model polskiej szkoły, który będzie uwzględniał:
  4. Najnowsze trendy w nauczaniu wiedzy i umiejętności w dynamicznie zmieniającym się, innowacyjnym otoczeniu czasów rewolucji teleinformatyczno-komunikacyjnej, poprzez uwzględnienie w podstawie programowej kompetencji obywatelskich, ekonomiczno-biznesowych, cyfrowych, zdrowotnych, środowiskowych oraz umiejętności uczenia się i wyzwalania zdolności kreatywnego myślenia, komunikacji i współpracy, samoorganizacji, umiejętności społecznych i międzykulturowych oraz zdolności przewodzenia.
  5. Wpływ kluczowych interesariuszy polskiej szkoły na treści programowe, organizację nauczania i wychowania uczniów, rozwój ich talentów i zainteresowań oraz wyrównywanie szans życiowych nie tylko poprzez zapewnienie dobrego poziomu nauczania, ale również innych wartości (np. wychowania w kierunku otwartości i tolerancji dla innych, obywatelskości, edukacji seksualnej, opieki żywieniowej, walki z otyłością i brakiem nawyków aktywności fizycznej oraz umiejętnością pracy zespołowej i budowania pozytywnych emocji i relacji koleżeńskich w zespołach projektowych).
  6. Realny wzrost wynagrodzeń oraz prestiżu i społecznego statusu zawodu nauczyciela, który będzie przyciągał najlepszych absolwentów szkół wyższych do tego doniosłego społecznie zawodu.
  7. Przekazanie kompetencji samorządom terytorialnym w zakresie elastycznego dostosowania struktury i organizacji szkół do lokalnych warunków i możliwości infrastrukturalnych i kadrowych.
  8. Zwiększenie parytetu różnorodności własnościowej placówek szkolnych (publiczne, społeczne i prywatne), poprzez wprowadzenie bonów edukacyjnych, finansowanych przez państwo.
  9. Czy, a jeśli tak, to jak wprowadzić premię edukacyjną dla nauczycieli i stypendia dla uczniów, stymulujące nauczycieli i uczniów do stałego podnoszenia poziomu i jakości uczenia się i nauczania.

OPIEKA ZDROWOTNA

Zgodnie z naszą Konstytucją każdy obywatel ma prawo do ochrony zdrowia, niezależnie od jego sytuacji materialnej. Władze publiczne zobowiązane są zapewnić równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Niestety od czasów reformy systemu opieki zdrowotnej, wdrożonej za czasów rządów Jerzego Buzka (lata 1997-2001), w której zastąpiono archaiczny system budżetowy, powszechnym systemem ubezpieczeń zdrowotnych oraz poddano mechanizmom rynkowym świadczenia zdrowotne, tworząc samodzielne publiczne i niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej w lecznictwie zamkniętym, specjalistycznym i podstawowej opiece zdrowotnej (lekarza rodzinnego), zaniechano wielu koniecznych dalszych działań reformatorskich w tym systemie. Ostatnie cztery lata rządów PiS nie rozwiązały skutecznie praktycznie żadnego problemu systemowego, a jedynie zwiększyły dysfunkcje (choćby wzrost zadłużenia szpitali).

Do kluczowych problemów polskiego systemu opieki zdrowotnej należy zaliczyć między innymi: zbyt wolny wzrost nakładów na opiekę zdrowotną w relacji do PKB (przy jednoczesnym braku reform systemowych), niezadowalającą jakość świadczeń zdrowotnych w relacji do standardów unijnych, utrudniony dostęp do lecznictwa specjalistycznego oraz nieakceptowalnie długi okres oczekiwań na wiele procedur medycznych, niskie płace w sektorze i związana z tym wysoka emigrację lekarzy i pielęgniarek do krajów Unii Europejskiej, wzrost zadłużenia publicznych zakładów opieki zdrowotnej (w tym zwłaszcza szpitali powiatowych), archaiczną i nieefektywną strukturę Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych, zbiurokratyzowanie pracy lekarzy, niedorozwój telemedycyny i zintegrowanego informatycznego systemu usług medycznych, brak konkurencji świadczeniodawców, swoistą oligarchizację świadczeń medycznych przez wysokiej klasy specjalistów lub ordynatorów oddziałów szpitalnych (niedopuszczalna etycznie w systemach zachodnich praca w szpitalach publicznych i jednocześnie prywatnych gabinetach) i wiele innych pochodnych problemów.

Wobec powyższych, realnie istniejących i narastających problemów w systemie opieki zdrowotnej w Polsce, istnieje pilna potrzeba dogłębnego zdiagnozowania tego ważnego społecznie obszaru świadczeń państwa na rzecz obywateli oraz zaprojektowanie i wdrożenie nowego modelu systemu opieki zdrowotnej, opierającego się na najlepszych wzorcach zachodnich. Kształtując racjonalny model systemu opieki zdrowotnej w Polsce należy odpowiedzieć między innymi na następujące pytania.

  1. Czy powinna być możliwość dopuszczenia do rynku usług medycznych dodatkowych, obok NFZ, płatników (odbiorców) usług medycznych oraz konkurencję świadczeniodawców?
  2. Czy rozwiązaniem problemu zadłużenia szpitali mogłaby być ich prywatyzacja?
  3. Jaka powinna być pożądana struktura organizacyjna i nadzór nad lecznictwem zamkniętym, specjalistycznym oraz podstawową opieką medyczną?
  4. Czy wzrostowi nakładów na finansowanie opieki zdrowotnej w relacji do PKB powinna towarzyszyć kompleksowa reforma systemu, w tym wzrost wynagrodzeń kadry medyczno-pielęgniarskiej?
  5. Jak odbiurokratyzować administracyjne czynności kadry medyczno-pielęgniarskiej związane ze świadczeniem usług medycznych?
  6. Czy rozwój telemedycyny i badań przesiewowych powinien być koordynowany i finansowany wyłącznie przez przez państwo?

I wiele innych bardziej szczegółowych pytań dotyczących ogólnej racjonalności metodologicznej i rzeczowej funkcjonowania placówek medycznych w systemie opieki zdrowotnej w Polsce.

GOSPODARKA I DYSTRYBUCJA DOCHODÓW PAŃSTWA

Ostatnie cztery lata w gospodarce upłynęły na dobrej koniunkturze światowej i wynikających z niej możliwości w postaci transferów socjalnych rządzącego środowiska, które w wielu przypadkach były mało racjonalne, ale ułatwiły wygranie przez PiS wyborów parlamentarnych w 2019 roku. Tymczasem nadal władze zaniechały wielu niezbędnych projektów, inicjatyw i działań w aspekcie przyszłego rozwoju gospodarczego i wynikających z tego rozwoju możliwości dystrybucji dochodów budżetowych do najbardziej potrzebujących grup społecznych.

Do najważniejszych zaniechań polskiego życia społeczno-gospodarczego w tym okresie zaliczyć można następujące.

  1. Nie oszczędzamy. Jesteśmy jako kraj wśród pięciu najszybciej zadłużających się krajów Unii Europejskiej. Pamiętajmy jednak, że po latach „tłustych”, czyli okresie dobrej koniunktury, przychodzą lata „chude”, czyli spowolnienie gospodarcze, ponieważ wszelkie gospodarki rozwijają się zgodnie z cyklami koniunkturalnymi. Dobre czasy to czasy na oszczędzanie. Niestety nasze państwo i gospodarstwa domowe zadłużają się, przedsiębiorstwa natomiast oszczędzają i nie inwestują, głównie ze względu na ryzyka polityczne „dobrej zmiany”. Niemcy, Francja, Holandia czy Austria oszczędzają na złe czasy.
  2. Zbyt niski wskaźnik inwestowania. Chcąc sprostać gospodarczej konkurencji w Europie i na świecie musimy nieustannie inwestować. Przedsiębiorcy muszą modernizować park maszynowy, wdrażać innowacyjne technologie, żeby obniżać koszty, produkować lepiej i taniej, bo stracą swoje rynki zbytu. W Polsce inwestycje są na zbyt niskim poziomie. Stopa inwestycji wynosi 17,6 %, a powinniśmy przeznaczać na nie 25 % PKB, żeby doganiać czołówkę i zmniejszać różnice w produktywności. Niestety dominuje myślenie krótkookresowe, w kategoriach jednego roku lub od wyborów do wyborów.
  3. Płace rosły szybciej od wydajności. Nie można zarabiać więcej niż wytwarzamy, niż wartość naszej pracy. Właściciel powiedzmy małej firmy meblarskiej nie może podnosić płac szybciej od wzrostu wydajności, bo zbankrutuje. W Polsce od 2016 roku płace rosną 1,5 raza szybciej od wydajności. Taki stan rzeczy grozi nam w przyszłości inflacją, której wskaźnik zaczyna już przekraczać cel inflacyjny Narodowego Banku Polskiego.
  4. Występuje nadmierna monopolizacja i etatyzacja gospodarki. Jeden stragan na rynku z jabłkami to windowanie cen, więcej straganów – to konkurencja. Monopol może przerzucać koszty na konsumenta. W Polsce 20% PKB tworzą monopolistyczne firmy państwowe (kolej, przemysł paliwowy, wydobywczy, energetyka) – zajmujemy pod tym względem „zaszczytne” 1 miejsce w Europie. Z 50 największych firm w Polsce 17 (34%) kontroluje Skarb Państwa, a ich efektywność jest niższa o 5,5% od firm prywatnych.
  5. Centralizacja decyzji. Decyzje należy podejmować możliwie najbliżej powstawania problemów. Lokalne problemy rozwiązywać lokalnie. W Polsce od czterech lat obserwujemy wyraźny trend ku centralizacji i biurokratyzowania gospodarki, uzależniania przyznawania środków finansowych od uległości i lojalności samorządów wobec władzy centralnej. Wiele godzin przedsiębiorca spędza na zrozumieniu przepisów. Już kiedyś w czasach słusznie minionych, mieliśmy scentralizowaną gospodarkę socjalistyczną, i wiemy co z tego wynikło!
  6. Populacja Polaków nie rośnie. Według GUS liczba ludności spadła o 22 tys. osób do 38,41 mln na koniec 2018 roku w stosunku do roku poprzedniego. Przyczyną spadku liczby ludności w naszym kraju jest ujemny przyrost naturalny, który notujemy od 2013 roku. Słynne 500 plus jest zapewne bardzo potrzebną dla wielu rodzin w Polsce (z wyłączeniem milionerów i osób o bardzo wysokich zarobkach lub dochodach) pomocą socjalną, ale nie instrumentem demograficznym. Prawdziwym narzędziem wzrostu demograficznego społeczeństwa polskiego będzie dobra jakość życia, perspektywy rozwoju, stabilność polityczna, przyjazne relacje społeczne i wiele innych czynników, które sprawiają, że nasi obywatele chcą mieszkać na ojczystej ziemi, a nie na korzystniejszej dla wielu obczyźnie. Rządzący przez ostatnie cztery lata autokraci, populiści i demagodzy, tego zjawiska jednak nie widzą.
  7. Chcemy krócej pracować i dłużej żyć. Jak chcemy podnieść swój standard życia, dorównać krewnym lub znajomym, pracujemy na ogół dłużej i więcej. Polska i Polacy, mimo ogromnego postępu jaki uczynili od 1989 roku, nadal są na dorobku. Ustawowe 65 lat przejścia na emeryturę to reguła biurokratyczna odległa od realiów. Na to mogą pozwolić sobie bogate kraje i społeczeństwa. Dać ludziom możliwość wyboru przejścia na emeryturę, z konsekwencją dotyczącą jej wysokości to rozwiązanie, które zatrzyma potrzebne dzisiaj na rynku pracy kobiety i osoby starsze – nie przymusem, ale w oparciu o dobrowolność, dzięki gwarancjom wyższych płac i godziwej emerytury. Populizm zwycięża na krótkim dystansie. W dłuższym okresie musi jednak ponieść sromotną porażkę.
  8. Mierzymy siły na zamiary, a nie zamiary na siły. W debatach publicznych od Prezydenta począwszy, ciągle powtarza się populistyczna retoryka, że wszystko można. Premier opowiada o fantastycznych wynikach gospodarki i pasmie sukcesów. Buduje się nadmierne oczekiwania konsumpcyjne Polaków, a z pustego w przyszłości nawet Salomon nie naleje. Stąd narastająca presja (przyznajmy na ogół bardzo uzasadniona), sektora publicznego na płacę. Niestety na realną poprawę sytuacji materialnej budżetówki, a zwłaszcza osób niepełnosprawnych, nie starcza. Może więc zamiast taniej propagandy i populistycznych haseł warto, adekwatnie do przyrostu PKB, podnosić warunki materialne i jakość życia tych grup społecznych, nawet jeśli nie są one wyborcami PIS.
  9. Nierzetelna komunikacja władzy ze społeczeństwem. Codziennie słyszymy półprawdy i kłamstwa, zaklinanie rzeczywistości. Bryluje w tym TVP. Usłużni dziennikarze rządowej propagandy, na ogół mówią prawdę tylko wówczas, gdy się pomylą. Propaganda przedstawia sprawy nie jakimi są w rzeczywistości, ale takimi, jakimi władza chciałaby je widzieć – to czysta dezinformacja społeczeństwa, zwłaszcza tej mniej zamożnej jego części, która nie zawsze posiada anteny satelitarne z innymi programami informacyjnymi. Propagandę sukcesu już przerabialiśmy i znamy finał.
  10. Iluzja stałego wzrostu. Znamy biblijną przypowieść o 7 latach tłustych i chudych. Wiemy co znaczy odłożyć trochę na czarną godzinę. Obecnie jednak rządzący naszym krajem populiści, dokonują prostej ekstrapolacji trendów: jest dobrze, może być tylko dobrze, a nawet lepiej. Ulegamy iluzji stałego wzrostu. Tymczasem na horyzoncie widać już zbliżające się ciemne chmury: koniec koniunktury w UE, eksport przestaje być czynnikiem wzrostu PKB, zauważalny jest spadek zamówień w przemyśle. Głównym motorem rozwoju jest konsumpcja gospodarstw domowych. Wzrasta deficyt budżetu (tzw. zrównoważony budżet na ro 2020 jest fikcją księgową), pojawiają się kłopoty z pokryciem zobowiązań. Rynek pracy jest niezrównoważony, a inflacja zaczyna przekraczać cel NBP. Tymczasem założenia budżetu Państwa na lata 2019-2021 są bardzo optymistyczne: odpowiednio 3,8 PKB, 3,6 PKB i 3,5 PKB. Od 2020 roku jest wielce prawdopodobne, że nastąpi spadek PKB do poziomu plus minus 2%.

Zasygnalizowane powyżej problemy naszego życia społeczno-gospodarczego powinny skłonić opozycję prodemokratyczną do udzielenia odpowiedzi na następujące pytania.

  1. Jakie przyjąć cele polityki gospodarczej państwa, eliminującej lub znacząco redukującej, opisane wyżej dysfunkcje naszego systemu społeczno-gospodarczego?
  2. W jaki sposób, nie ingerując bezpośrednio w działalność podmiotów gospodarczych, spowodować wzrost konkurencyjności przedsiębiorstw na rynkach światowych?
  3. Jaką przyjąć politykę fiskalną w celu zmotywowania przedsiębiorców do inwestowania, w tym zwłaszcza w nowoczesne technologie oraz transformację energetyczną, zapewniając w ten sposób skuteczne podążanie za wyżej rozwiniętymi krajami Unii Europejskiej?
  4. Kiedy wejść do strefy Euro?
  5. Jak zmniejszyć udział mniej wydajnego sektora publicznego w gospodarce (dokończenie procesu prywatyzacji spółek Skarbu Państwa)?
  6. Jaki model gospodarczy naszego kraju może zapewnić dynamiczny rozwój przedsiębiorstw z jednoczesnym wzrostem wpływów budżetowych?
  7.  Jakie przyjąć cele polityki społecznej państwa wobec najsłabszych grup społecznych?

OCHRONA ŚRODOWISKA

Szeroko rozumiana ochrona środowiska nie jest dzisiaj wymysłem „nawiedzonych ekologów”, ale koniecznością egzystencjalną wszystkich krajów na świecie. Polska jest krajem o najwyższej emisji zanieczyszczeń wśród krajów Europy, w tym smogu, który zabija rocznie 43 000 Polek i Polaków. Według WHO na 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie 36 leży w Polsce (dane z roku 2016). Mamy zdecydowanie najwyższe stężenie benzopirenu w Unii Europejskiej – i wiele innych bardzo niekorzystnych wskaźników, obrazujących dramatyczny wręcz stan środowiska w naszym kraju.

Tymczasem przez ostatnie lata rządów PiS i tak mało imponujący, jak na standardy Unijne, udział energii odnawialnej w stosunku do roku 2015, który stanowił około 12%, zmalał. Polska pod rządami PiS niechętnie patrzy na Green Deal, ogłoszony w Parlamencie Europejskim 11 grudnia 2019 roku, tak jakby „nasz narodowy skarb” w postaci węgla i skutki jego emisji, nie powodowały tragicznych następstw zdrowotnych tysięcy obywateli naszego kraju. Taka postawa niezgody Rządu polskiego na możliwie szybką transformację energetyczną, musi dodatkowo pogorszyć ten stan, ze względu na ryzyka nieotrzymania środków z unijnego programu osłonowego dla gospodarki, liczonego na dziesiątki miliardów euro.

Wobec powyżej, jedynie zasygnalizowanych, problemów ekologicznych opozycja prodemokratyczna powinna we współpracy z profesjonalnymi ekspertami z wielu dziedzin, w tym istniejących w Polsce modeli systemów energetyczno-ciepłowniczych, zarówno zbiorowych jak i indywidualnych, odpowiedzieć na następujące pytania.

  1. Jak powinien wyglądać polski model transformacji energetycznej, zgodny z celami unijnymi i możliwościami naszego państwa?
  2. Jaka powinna być docelowa struktura źródeł wytwarzania energii elektrycznej i cieplnej, wynikająca z powyższego modelu?
  3. Jakie, w perspektywie realizacji celu neutralności klimatycznej w UE, będziemy musieli zrealizować kluczowe projekty w zakresie budowy lub modernizacji elektrowni lub elektrociepłowni w Polsce?
  4. Jak powinien być skonstruowany program intensyfikacji przyrostu odnawialnych źródeł energii w ramach nadrzędnego zadania, jakim będzie transformacja energetyczna, oraz w jaki sposób będzie wspierana energetyka prosumencka?

WSPÓŁPRACA MIĘDZYNARODOWA

Polska jako średniej wielkości kraj, podobnie zresztą jak większość krajów na świecie, jest wręcz skazana na współpracę międzynarodową w ramach istniejących lub nowych porozumień i sojuszy strategicznych, taktycznych lub sąsiedzkich w wymiarze politycznym, gospodarczym, kulturalnym, humanitarnym, wojskowym i wielu innych.

Siła gospodarcza Polski jest uzależniona od naszego członkostwa w UE oraz wejścia, w uzgodnionej przez społeczeństwo perspektywie, do strefy Euro. Zdolność obronna jest oczywiście wypadkową naszego członkostwa w NATO i rozumnej oraz racjonalnej ekonomicznie modernizacji naszych zdolności obronnych. Spośród części środków przeznaczanych na armię w Sojuszu Północnoatlantyckim (około 2% PKB) część z nich powinniśmy przeznaczać na działania pokojowe.

Polska mogłaby by być inicjatorką nowoczesnego pacyfizmu, polegającego na inicjowaniu za pomocą organizacji międzynarodowych (ONZ, NATO i innych) nowej doktryny pokojowej, zachęcającej jak najwięcej krajów do podpisania umowy międzynarodowej, domagającej się ustanowienia trwałego pokoju między narodami oraz rozwiązywania konfliktów zgodnie z prawem międzynarodowym. Częścią nowej doktryny obronno-pacyfistycznej naszego kraju mogłyby być działania na rzecz kontynuowania systemów redukcji zbrojeń, w tym broni nuklearnej.

Wobec powyższych sugestii opozycja prodemokratyczna powinna udzielić odpowiedzi na następujące pytania.

  1. Jak w relatywnie krótkim czasie dokonać sanacji naszych relacji z Unią Europejską i wszystkimi państwami członkowskimi?
  2. Jak powinien wyglądać program nowej strategii obronno-pacyfistycznej Polski?47
  3. Jak ukształtować progresywny model polityki zagranicznej Polski zarówno w Europie jak i na świecie, zakładający naszą aktywność w rozwiązywaniu globalnych problemów gospodarczo-handlowych, przeciwdziałaniu konfliktom zbrojnym, udziału w rozwiązywaniu problemów ochrony klimatu, przeciwdziałania nienawiści na tle rasowym, etnicznym, religijnym, kulturowym oraz partycypacji naszego kraju w rozwiązywaniu problemów emigracji, bezrobocia i głodu na świecie?
  4. Jak wspierać rozwój demokracji na świecie i program przeciwdziałania upowszechnianiu się autorytaryzmów, będących źródłem lokalnych i międzynarodowych konfliktów polityczno-militarnym lub społecznych?

ZAKOŃCZENIE

Przedstawiony zarys pytań problemowych wymaga udzielenia przez opozycję prodemokratyczną odpowiedzi z wykorzystaniem profesjonalistów i specjalistów z poszczególnych dziedzin wiedzy. Większość wypracowanych programów dziedzinowych powinny być pochodną metod diagnostyczno-prognostycznych lub prognostycznych w zakresie przygotowania i wdrażania pożądanych zmian. Opracowane programy powinny być następnie przetworzone na zrozumiały dla większości wyborców język przez specjalistów od PR-u i strategii kampanii wyborczych.

Wnioski wynikające z tych analiz powinny w przekonywający sposób odpowiadać społeczeństwu obywatelskiemu na pytania, czy chcemy być:

  1. Samoorganizującym się społeczeństwem wolnych obywateli, otwartym na innych, tolerancyjnym, wspomaganym przez państwo zorganizowane na zasadach pomocniczości? Czy też społeczeństwem zamkniętym, uwięzionym w ideologii nacjonalistyczno-klerykalnej, narzuconej odgórnie przez scentralizowaną władzę państwa partyjnego, stawiającego się ponad prawem?
  2.  Demokracją, w której panują rządy większości przy poszanowaniu mniejszości, czy dyktaturą autorytarną, w której nie ma szacunku dla odmienności etnicznych, wyznaniowych i kulturowych?
  3. Państwem, w którym prawo stoi ponad władzą, czy odwrotnie, a władza wykonawcza kontroluje władzę ustawodawczą i sądowniczą?
  4.  Państwem świeckim czy wyznaniowym, otwartym na europejskie wartości czy zaściankowym, w którym swojskość i fałszywe, ale celowo budowane poczucie wyjątkowości narodowej są głównymi kanonami oficjalnej propagandy?
  5.  Państwem scentralizowanym, w którym władza jest skupiona w jednym ośrodku partyjnym, czy zdecentralizowanym, w którym samorządność lokalna tworzy sprzyjające warunki do wolności obywateli i ich inicjatywy?
  6.  Państwem wspierającym przedsiębiorczość, innowacyjność i wzrost gospodarczy, a zarazem chroniącym słabszych, zapewniającym im równość wobec prawa oraz równy dostęp do służby zdrowia i edukacji, czy państwem skupionym na autorytarnej dystrybucji dochodu narodowego i transferach socjalnych, osłabiających inicjatywę ludzi, ale zarazem podyktowanych cynicznym dążeniem do pozyskiwania elektoratu politycznego?
  7. Ludźmi wolnymi, równymi i niezależnymi, ale związanymi wzajemnym zaufaniem i życzliwością, czy petentami wobec władzy, która nas dzieli, buduje nienawiść i rozdziela różne przywileje i korzyści wedle własnych interesów politycznych, a nie dobra publicznego?

Uzyskanie pozytywnej odpowiedzi na powyższe pytania w zbliżających się wyborach prezydenckich będzie dobrym sygnałem dla społeczeństwa obywatelskiego i wielce prawdopodobnym asumptem do przyspieszonych wyborów parlamentarnych, w których dokona się zmiana polityczna, oczekiwana przez większość społeczeństwa. Taki scenariusz powinien zainicjować realizację nowych, na miarę XXI wieku i oczekiwań znaczącej części społeczeństwa polskiego, celów strategicznych naszego kraju w krótkim, średnim i długim horyzoncie czasowym.

Do wyzwań strategicznych stojących przed Polską w krótkim okresie należy zaliczyć następujące.

  1. Powrót do aktywnej i znaczącej roli Polski w UE i jej instytucjach.
  2.  Przywrócenie demokracji, czyli trójpodziału władzy i praworządności oraz wygranie majowych wyborów prezydenckich, a później parlamentarnych.
  3. Opracowanie nowej strategii rozwoju Polski, uwzględniającej:
  4. Konieczne zmiany w obszarach programowych wskazanych wyżej.
  5. Aspiracje, oczekiwania i obiektywne potrzeby wielu grup społecznych.
  6. Zdolność do uniknięcia pułapki średniego dochodu i równowagi finansowo-budżetowej państwa.
  7. Partycypację różnych grup społecznych i ekspertów w jej tworzeniu.

Do wyzwań strategicznych stojących przed Polską w średnim okresie należy zaliczyć następujące.

  1. Wzmocnienie polskiej demokracji (przejście z grupy krajów o wadliwej demokracji do krajów o pełnej demokracji).
  2.  Naprawa systemu politycznego w aspekcie jego stabilności i efektywności oraz niemożności wdrażania tzw. „dyktatury większości”, kosztem mniejszości.
  3.  Wzrost partycypacji społeczeństwa w absorpcji nowej wiedzy oraz obywatelskiego współdziałania na rzecz rozwiązywania problemów społeczno – gospodarczych w życiu kraju, regionów i wspólnot lokalnych.
  4.  Wzrost znaczenia Polski w UE poprzez rozwój współpracy z krajami i instytucjami Unii Europejskiej, wejście do strefy euro oraz działania na rzecz uniknięcia pułapki średniego dochodu. Ø Działania na rzecz zmniejszenia różnic społecznych i regionalnych oraz ochrony środowiska.
  5.  Wypracowanie polityki migracyjnej, uwzględniającej preferencje krajowe i uwarunkowania międzynarodowe, w tym zwłaszcza „bombę demograficzną” kontynentu afrykańskiego.

Do wyzwań strategicznych stojących przed Polską w długim okresie należy zaliczyć następujące.

  1. Pogłębienie współpracy politycznej, gospodarczej i obronnej w ramach europejskich i światowych organizacji.
  2. Dalsza demokratyzacja życia społecznego.
  3. Dalsze otwieranie się gospodarki polskiej na świat za pośrednictwem UE.
  4.  Aktywne włączenie się w proces globalizacji (konkurencyjność, modernizacja, inwestycje, wiedza).
  5.  Stopniowe przekształcanie społeczeństwa przemysłowego na informatyczne.
  6. Wzmocnienie pomocniczej roli państwa w powiązaniu z rozszerzaniem innowacyjnej gospodarki rynkowej.
  7. Przechodzenie od centralizacji do decentralizacji decyzji oraz organizacji o charakterze hierarchicznym do organizacji o charakterze sieciowym.
  8. Wzrost znaczenia ekorozwoju oraz percepcji roli zdrowego trybu życia dla zdrowia i satysfakcjonującej obywateli długowieczności.