<
Podzielając generalnie ocenę sytuacji politycznej w Polsce, przedstawioną w niniejszym poście przez Ryszarda Ćwirleja, w sposób zrozumiały również dla środowisk nie aspirujących do elit intelektualnych naszego kraju, chciałbym z kilkoma przedstawionymi argumentami trochę podyskutować, a mianowicie:
a. Bezzębność Jarosława Kaczyńskiego jest jego cechą osobistą, której nie używałbym do argumentacji politycznej, aczkolwiek braki w uzębieniu i inne mało atrakcyjne cechy osobowe tej postaci, mogą być bez wątpienia istotnym czynnikiem sprawczym jego kompleksów, które próbuje już od wielu lat przyćmić przemożną chęcią posiadania władzy jako substytutu swojej pokraczności fizycznej.
b. Stan wojenny nie został na razie wprowadzony, ale argument o tym, że władze udają walkę z koronawirusem są w dużej mierze zasadne. Ponadto jest całkowicie jasne dla każdego obywatela, który potrafi odróżnić kolor biały od czarnego, że Andrzej Duda używa pandemii do walki o reelekcję, przyjmując dla niepoznaki, nową rolę, niekonstytucyjnego organu, czyli Naczelnego Epidemiologa Kraju.
c. Spowolnienie gospodarcze wobec kryzysu epidemiologicznego niestety nastąpi i to nie tylko w naszym kraju, a władze faktycznie mogłyby znacznie więcej zdziałać, przekazując na wsparcie dla przedsiębiorców więcej środków, w racjonalny sposób, a nie wspierać propagandę w TVPiS za 2 mld zł.
d. Zgadzam się z Autorem postu, że kluczowym źródłem PiS-owskiej deprawacji jest pazerność tego środowiska na sam fakt posiadania władzy oraz wynikające z tego apanaże w postaci limuzyn, zarobków, premii, żerowania na spółkach państwowych etc., a nie dobro wspólne, któremu władza publiczna powinna służyć. Epidemia Koronawirusa dodatkowo uwypukliła brak profesjonalizmu w wykorzystaniu posiadanej władzy, czyli zdolności wywierania wpływu na ludzi i rzeczy, zgodnie z najwyższymi standardami tzw. dobra wspólnego. Władzę można wykorzystać w dobrym jak i złym celu, tak jak pieniądze lub mięśnie. Oni niestety wykorzystują ją niemal wyłącznie dla swoich partykularnych celów.
e. Nie podzielam pesymizmu autora w sprawie bierności społeczeństwa obywatelskiego, cytuję: „Kieszonkowy satrapa odebrał nam naszą godność, wolę walki i… honor, za który nasi ojcowie potrafili oddawać życie. Sika nam na głowę a my … szukamy parasolek i kolejnego serialu na netflixie”. Ten marny dyktatorek Jarosław Kaczyński nie jest w stanie odebrać mi godności i woli walki o lepszą, demokratyczną Polskę, tak jak nie odebrał mi i wielu moim rodakom, Wojciech Jaruzelski. Ten ostatni zresztą przejdzie do historii jako osoba, która stworzyła parasol ochronny w 1989 roku nad Rządem Tadeusza Mazowieckiego, który umożliwił skuteczną i jedyną na świecie transformację, polegająca na pokojowym przejściu od socjalizmu do kapitalizmu, co zaowocowało najwyższym w 1000-letniej historii naszego kraju rozwojem cywilizacyjnym. Natomiast Jarosław Kaczyński przejdzie do historii jako „mistrz psucia wszystkiego co się da”, a w tym zwłaszcza ładu i pokoju społecznego oraz efektywnej współpracy Polski na arenie międzynarodowej.
f. Na zakończenie chciałbym skonstatować, że narodu, czyli wszystkich obywateli Rzeczypospolitej(niezależnie od ich przekonań religijnych, pochodzenia, rasy etc.), w tym również Pana Ireneusza Holika, nie wybieramy, ponieważ są członkami naszej ojczyzny. Należy zatem próbować ich edukować, tak zresztą jak uczynił to bardzo plastycznie, choć może mało literacko Ryszard Ćwirlej. CZAS NA PRZYZWOITOŚĆ.