Polecam niezwykle
ciekawy artykuł Przewodniczącego Rady Naukowej Polskiego Towarzystwa
Ekonomicznego, JAK PORADZIĆ SOBIE Z KORONAWIRUSEM?
Prof. Marian Gorynia, z niezwykłą kulturą
naukową, nie „wymądrza się” się, w aspekcie tej prawdopodobnej, aczkolwiek
niepewnej w swych skutkach, tragedii zdrowotno-gospodarczej, jakiej mogą
doświadczyć współczesne społeczeństwa i narody, lecz stawia tylko ważne
pytania, w tym te, dotyczące wartości najwyższych . Zdaniem Profesora, „ta
wielopłaszczyznowa analiza trudnej sytuacji w jakiej znalazła się nasza
cywilizacja, stawianie takich pytań i udzielanie na nie odpowiedzi jest ważne.
Osiągnięcie zgody i uznanie jednego wyjaśnienia za powszechnie obowiązujące
jest jednak niemożliwe. Ale potrzebne jest chyba ustalenie konsensusu, że
niezależnie od odpowiedzi, jakich udzielają sobie poszczególni ludzie, w
przestrzeni społecznej konieczne jest przyjęcie jednego wniosku – abstrahując
od różnic w przekonaniach odnośnie do istoty koronawirusa, należy porzucić te
spory (przynajmniej na krótką metę) i skupić uwagę na ratowaniu życia, pomocy
wzajemnej i solidarności. To w tej chwili powinno być wartością nadrzędną”.
Taka postawa jest mi szczególnie bliska, bowiem
niezależnie od sporów na tle strategii politycznych, koncepcji gospodarczych
lub społecznych, w czasach kryzysu humanitarnego, dobro wspólne, mierzone w tym
przypadku zdrowiem i życiem ludzi, powinno być najwyższym nakazem każdego z
nas, niezależnie od ról społecznych , jakie pełnimy. To przecież zwyczajna
obywatelska przyzwoitość, o którą dopominam się już od dawna oraz
odpowiedzialność wobec niezwykłego wyzwania cywilizacyjnego, związanego z
pandemią, o której w tak humanitarny sposób przypominał nam Profesor w swojej
wypowiedzi.
Na zakończenie chciałbym jednakże zauważyć, że w
odróżnieniu od Autora, niestety nie cechuję się tak wysoką i subtelną kulturą
naukową, niejako „ponad podziałami społecznymi”, które jeszcze bardziej
zaistniały w naszym społeczeństwie w ostatnich dniach. Wobec powyższego
chciałbym uprzejmie zauważyć, że w społeczeństwach nieanarchicznych,
odpowiedzialność za wyjście z takich kryzysów spoczywa w głównej mierze na
władzy politycznej i zaufaniu do niej obywateli. Władzę można wykorzystać w
dobrym jak i złym celu, tak jak siłę naszych mięśni. Kryzysowe sytuacje
skłaniają autorytarnych przywódców do bezprawnego poszerzenia swojej władzy,
głównie dla niej samej i wynikających z niej profitów prestiżowych lub
materialnych kosztem dobra wspólnego (zob. ustawa o stanie nadzwyczajnym na
Węgrzech i usilne dążenie Kaczyńskiego do odbycia wyborów prezydenckich 10
maja, pod pretekstem braku przesłanek konstytucyjnych do wprowadzenia stanu
klęski żywiołowej oraz gierki polityczne Jarosława Gowina ze zmianą
Konstytucji). Władza polityczna, która od ponad pięciu lat z premedytacją łamie
polską Konstytucję, a w czasach kryzysu epidemicznego, powołuje się na jej
zapisy, żeby realizować swoje partykularne cele, niestety nie zasługuje na
zaufanie społeczne, co znacznie utrudnia wyjście z kryzysowych problemów.
Wobec powyższego została nam obywatelska
przyzwoitość i ODPOWIEDZIALNOŚĆ, o którą słusznie apeluje Profesor Marian
Gorynia.