Komentarz do artykułu Prof. Mariana Goryni

https://www.rp.pl/Opinie/304019879-Marian-Gorynia-Jak-poradzic-sobie-z-koronawirusem.html?fbclid=IwAR0oOb5ZVpaRDgphH46D8cCbygCR1Yn58mJyi8L3TovFlSi7bBTFE2dHzRY

Polecam niezwykle ciekawy artykuł Przewodniczącego Rady Naukowej Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego, JAK PORADZIĆ SOBIE Z KORONAWIRUSEM?
Prof. Marian Gorynia, z niezwykłą kulturą naukową, nie „wymądrza się” się, w aspekcie tej prawdopodobnej, aczkolwiek niepewnej w swych skutkach, tragedii zdrowotno-gospodarczej, jakiej mogą doświadczyć współczesne społeczeństwa i narody, lecz stawia tylko ważne pytania, w tym te, dotyczące wartości najwyższych . Zdaniem Profesora, „ta wielopłaszczyznowa analiza trudnej sytuacji w jakiej znalazła się nasza cywilizacja, stawianie takich pytań i udzielanie na nie odpowiedzi jest ważne. Osiągnięcie zgody i uznanie jednego wyjaśnienia za powszechnie obowiązujące jest jednak niemożliwe. Ale potrzebne jest chyba ustalenie konsensusu, że niezależnie od odpowiedzi, jakich udzielają sobie poszczególni ludzie, w przestrzeni społecznej konieczne jest przyjęcie jednego wniosku – abstrahując od różnic w przekonaniach odnośnie do istoty koronawirusa, należy porzucić te spory (przynajmniej na krótką metę) i skupić uwagę na ratowaniu życia, pomocy wzajemnej i solidarności. To w tej chwili powinno być wartością nadrzędną”.
Taka postawa jest mi szczególnie bliska, bowiem niezależnie od sporów na tle strategii politycznych, koncepcji gospodarczych lub społecznych, w czasach kryzysu humanitarnego, dobro wspólne, mierzone w tym przypadku zdrowiem i życiem ludzi, powinno być najwyższym nakazem każdego z nas, niezależnie od ról społecznych , jakie pełnimy. To przecież zwyczajna obywatelska przyzwoitość, o którą dopominam się już od dawna oraz odpowiedzialność wobec niezwykłego wyzwania cywilizacyjnego, związanego z pandemią, o której w tak humanitarny sposób przypominał nam Profesor w swojej wypowiedzi.
Na zakończenie chciałbym jednakże zauważyć, że w odróżnieniu od Autora, niestety nie cechuję się tak wysoką i subtelną kulturą naukową, niejako „ponad podziałami społecznymi”, które jeszcze bardziej zaistniały w naszym społeczeństwie w ostatnich dniach. Wobec powyższego chciałbym uprzejmie zauważyć, że w społeczeństwach nieanarchicznych, odpowiedzialność za wyjście z takich kryzysów spoczywa w głównej mierze na władzy politycznej i zaufaniu do niej obywateli. Władzę można wykorzystać w dobrym jak i złym celu, tak jak siłę naszych mięśni. Kryzysowe sytuacje skłaniają autorytarnych przywódców do bezprawnego poszerzenia swojej władzy, głównie dla niej samej i wynikających z niej profitów prestiżowych lub materialnych kosztem dobra wspólnego (zob. ustawa o stanie nadzwyczajnym na Węgrzech i usilne dążenie Kaczyńskiego do odbycia wyborów prezydenckich 10 maja, pod pretekstem braku przesłanek konstytucyjnych do wprowadzenia stanu klęski żywiołowej oraz gierki polityczne Jarosława Gowina ze zmianą Konstytucji). Władza polityczna, która od ponad pięciu lat z premedytacją łamie polską Konstytucję, a w czasach kryzysu epidemicznego, powołuje się na jej zapisy, żeby realizować swoje partykularne cele, niestety nie zasługuje na zaufanie społeczne, co znacznie utrudnia wyjście z kryzysowych problemów.
Wobec powyższego została nam obywatelska przyzwoitość i ODPOWIEDZIALNOŚĆ, o którą słusznie apeluje Profesor Marian Gorynia.