Posiedzenie Sejmu w dniu 6 kwietnia 2020 roku.

Dzisiejsze wydarzenia w Sejmie pokazują, że zorganizowana, polityczna grupa przestępcza, pod kierownictwem Jarosława Kaczyńskiego, dąży do:

  1. Bezprawnych zmian w Kodeksie Wyborczym na mniej niż 60 dni przed wyborami.
  2. Złamania art. 127 Konstytucji, ponieważ wyłączne wybory korespondencyjne nie będą powszechne, równe, bezpośrednie i tajne (por. dzisiejszą wypowiedź Prof. Ewy Łętowskiej w TVN 24).
  3. Uchwalenia bezprawnych zmian w Kodeksie Wyborczym i przekazania go Senatu, który już zapowiedział, że skorzysta z przysługującego mu prawa do rzetelnego przedyskutowania tych niekonstytucyjnych zmian z fachowcami przez okres 30 dni i odrzuci ten projekt w całości lub wprowadzi do niego zmiany.
  4. PiS-owska większość sejmowa otrzyma wobec tego z Senatu decyzję w terminie do 6 maja, co umożliwi Kaczyńskiemu zmianę Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego (której kadencja upływa 30 kwietnia br.), na uległego wobec PiS człowieka.
  5.  Mając praktycznie całość władzy, czyli władzę ustawodawczą, wykonawczą i istotną część władzy sądowniczej, zamknie trwający od pięciu lat proces, budowania autorytarnego systemu politycznego, z praktyczną anihilacją trójpodziału władzy.
  6. Po wykonaniu tych przestępczych działań, Jarosław Kaczyński jako jedyny „zbawca narodu”, w „trosce o zdrowie i życie obywateli”, ustami swoich usłużnych akolitów, pełniących konstytucyjne urzędy, wprowadzi jeden z trzech możliwych stanów nadzwyczajnych, który będą bezprawnie wydłużać, tak długo jak im to będzie potrzebne, dla utrzymania władzy oraz  umocnienia autorytarnego system politycznego w naszym kraju.

Zdrowie i życie naszych obywateli jest dla środowiska PiS wartością drugorzędną. Dla nich wartością nadrzędną jest WŁADZA i tylko WŁADZA. Oni nawet nie wiedzą, że są takie pojęcia, które dla władzy publicznej  w każdym systemie demokratycznym powinny być najwyższym nakazem, a mianowicie: PRZYZWOITOŚĆ, SOLIDARNOŚĆ i ODPOWIEDZIALNOŚĆ, szczególnie w czasach kryzysu.

Wniosek końcowy jest oczywisty: nie jesteśmy już państwem demokratycznym, a Kaczyński nie jest prezesem większości parlamentarnej, lecz marnym,  faszystowskim despotą, ponieważ „faszyzm to nie ideologia, lecz chęć dążenia za wszelką cenę-nawet za cenę stosowania przemocy i łamania praw człowieka – do własnych celów i bezwzględnego posłuszeństwa”(zob. „Madeleine Albright, Faszyzm. Ostrzeżenie. Bestseller nr 1 „New York Timesa”).