Edukacja obywatelska w czasach epidemii

EDUKACJA OBYWATELSKA W CZASACH EPIDEMII

Dzisiaj miałem okazję, krótko po wystąpieniu Prezydenta i Premiera w telewizji, podzielić się z Facebookowiczami zwięzłym przemyśleniem, cytuję: Andrzej Duda używa pandemii do walki o reelekcję. Pokażmy mu, że nie WYPADa. CZAS NA PRZYZWOITOŚĆ.

W reakcji Pani Danka Paciorko napisała do mnie: „ Pankowski wycisz się nie siej paniki….modl się zebys się nie zaraził wirusem tym się interesuj obecnie i módl się za Polaków i świat…tym się zajmuj i nie przeszkadzaj Polskiej Władzy…”I dodała za chwilę bez ogródek, pełne empatii wyrażenie: „Matole”.  Abstrahując od składni, interpunkcji i stylu wypowiedzi Pani Danki, postanowiłem wykorzystać ten trudny czas do minimalnej choćby edukacji obywatelskiej, skierowując do tej osoby szerszą odpowiedź następującej treści:

Szanowna Pani Danko Paciorko,

po Pani pełnej „treści i miłości bliźniego swego” wpisie wnoszę, że jest Pani głęboko wierzącą osobą. Wiara niestety często panoszy się w naszej głowie i zajmuje również te części naszego mózgu, które mają zdolność do racjonalnego myślenia. Chwilowo mam jeszcze te obszary wolne od przekonań i nienawiści, wobec powyższego wyjaśniam Pani, że Kancelaria Prezydenta nadal podtrzymuje termin wyborów prezydenckich na 9 maja i Prezydent pod pretekstem walki z koronawirusem prowadzi kampanię wyborczą, zamiast ogłosić stan wyjątkowy i przesunąć termin na bardziej dogodny termin. Przeprowadzenie wyborów to zagrożenie dla zdrowia i życia wielu osób, w tym członków komisji wyborczych etc., etc., etc. Nie sieję paniki tylko konstatuję istniejący stan rzeczy, w imię właśnie skutecznej walki z epidemią koronawirusa. Co do Pani zachęty do modlitwy, to przypomnę, że zgodnie z naszą Konstytucją, art. 31. ust. 2. „Każdy jest zobowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje”. Osobiście nie znam takiego przepisu prawnego, który nakazywałby mi modlić się. Chociaż jak stwierdził ostatnio na Twitterze Episkopat Polski w czasie epidemii dżumy w 1652 roku, zbiorowe modlitwy w Warszawie zostały wysłuchane. Wobec powyższego, jeśli Pani przekonania podpowiadają Pani takie metody walki z epidemią, to zgodnie z art. 53. ust. 1., może je Pani stosować, ale bez przymuszania do nich innych obywateli (por. art. 53. ust. 6 naszej Konstytucji). Myślę, że nie od rzeczy będzie przytoczyć w tym miejscu krótki cytat z książki, którą niestety niektórzy przedstawiciele obecnego Rządu, jak sami przyznali, nigdy nie doczytali do końca, a mianowicie: „Mógł Bóg Naamana z trądu uleczyć jednym słowem, ale kazał mu iść się kąpać do rzeki Jordan. Mógł ślepego uzdrowić swoją wszechmiłością, ale przecież ślinę z błotem mieszał i kład mu na oczy. Mógłby każdego od razu uzdrowić, a stworzył aptekę, medyka, zioła lecznicze. Jego świat to wielkie dziwowisko”(zob. Olga Tokarczuk, Księgi Jakubowe, strona 247).

Walka z pandemią koronawirusa to także przyzwoite zachowania społeczeństwa obywatelskiego. W imię właśnie tej społecznej solidarności umieściłem dzisiaj (do czego Panią również zachęcam) wpis-instrukcję zachowania na przypadek występowania objawów chorobowych, żeby w możliwie w najwyższym stopniu dbać o zdrowie swoje i swoich najbliższych oraz zmniejszać rozprzestrzenianie się tej epidemii.

Mam nadzieję, że moje wyjaśnienia przybliżyły Pani problematykę walki z pandemią w Polsce i na świecie oraz uczuliły na inne metody walki z tą chorobą. Życzę zdrowia i wszelakiej pomyślności dla Pani i Pani Najbliższych. Myślę, że już najwyższy CZAS NA PRZYZWOITOŚĆ.