ZWYCIĘSTWO POPULIZMU, DYKTATURY I BEZPRAWIA

ZWYCIĘSTWO POPULIZMU, DYKTATURY I BEZPRAWIA !

Wczoraj Polki i Polacy wybrali dyktaturę, populizm i bezprawie, zamiast demokrację, prawdę i wspólnotowość. Pełzający od pięciu lat zamach stanu na nasze konstytucyjne i europejskie wartości ma szansę na pomyślne zwieńczenie. Zostało już niewiele do zawłaszczenia: sądy powszechne, niezależne media, samorządy terytorialne, wolność w internecie oraz organizacje pozarządowe. Potem tylko Polexit i jesteśmy ponownie w systemie autorytarnym, w którym żaden obywatel nie wygra z opresyjnym państwem PiS i jego prominentnym hipokrytą, czyli nowym/starym długoPiSem.

Sukces Rafała Trzaskowskiego jest ogromny wobec zaangażowania po stronie urzędującego prezydenta całej machiny państwa, czyli Rządu RP, Sejmu oraz TVP Info, która codziennie przez tę skróconą kampanię szczuła i uprawiała goebellsowską, kłamliwą propagandę, wobec Rafała Trzaskowskiego. Jacek Kurski i jego partyjna telewizja była niezgodnie z prawem, swoistym zbiorowym członkiem sztabu wyborczego Andrzeja Dudy. Dzień w dzień używali półprawd, przeinaczeń lub prymitywnych kłamstw, otumaniając, często niezamożnych ludzi, którzy nie mogą sobie pozwolić na korzystanie z innych źródeł informacji. Podłość takich metod działania sięgała Himalajów.

W tych warunkach kampanię Rafała Trzaskowskiego, mającą znacząco mniejsze od Dudy fundusze, należy uznać za wielki sukces, który polegał na pobudzeniu do myślenia i działania społeczeństwo obywatelskie. W tych nierównych warunkach politycznej rywalizacji sukces był dosłownie o włos. Myślę, że tych dwóch procent głosów zabrakło między innymi na skutek chwiejnej, nieaktywnej i egoistycznej postawy konkurentów z I tury wyborów, czyli Szymona Hołowni, Władysława Kosiniaka Kamysza i Roberta Biedronia. Ich solidarne i zdecydowane poparcie jedynego kandydata opozycji prodemokratycznej w II turze wyborów mogłoby zakończyć pozytywnie tę batalię, podobnie jak miało to miejsce w wyborach europejskich, w których pod sztandarem Koalicji Obywatelskiej do Parlamentu Europejskiego weszli posłowie Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Niestety przyszłość naszego kraju nie widzę w różowych barwach. Sanacja naszego systemu politycznego będzie trwała zapewne wiele lat, w których na początku nastąpi bezprawne zawłaszczenie resztek demokracji oraz zepsucie przez tę władzę wszystkiego co jest jeszcze możliwe do zepsucia, czyli pogłębienie podziałów społecznych, relacji z państwami unijnymi i sąsiadami, degradacja gospodarcza i zdrowotna związana z pandemią koronawirusa, poszerzający się nepotyzm i konflikty interesów funkcjonariuszy publicznych i wiele innych patologii, jakie miały miejsce w ostatnich pięciu latach. Dopiero degradacja naszego państwa i istotny spadek poziomu życia uświadomi dzisiejszym wyborcom Dudy jaki popełnili błąd. Wówczas zostaną jedynie otwarte drzwi do zmiany, o którą apelował w kampanii Prezydent Rafał Trzaskowski (prawdopodobnie najwcześniej za trzy lata) Sam proces odbudowy naszego kraju zapewne będzie trwać wiele lat, podczas których nowe władze będą musiały zrobić nieprawdopodobnie wielki wysiłek, związany z powrotem do demokracji, praworządności i rozwoju gospodarczego naszego kraju, początkowo zapewne w izolacji ze wspólnotami międzynarodowymi.

PS. Józef Piłsudski, „Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy”.