JAROSŁAW KACZYŃSKI JEST ZŁYM CZŁOWIEKIEM i „OJCEM” ZŁYCH LUDZI W POLITYCE

Jednym z nich jest PRZEMYSŁAW CZARNEK (zob. załączony filmik). Polski politolog, Prof. Roman Kuźniar, w swojej ostatniej publikacji, którą szczerze Państwu polecam, „Książeczce o złym człowieku”, „uważa, że złymi ludźmi nie są jedynie pospolici przestępcy, lecz także politycy, których nie można posądzić o nieświadomość zła, jakie wyrządzają, niezależnie od motywów, którymi je uzasadniają”(…).Zły człowiek to człowiek szkodliwy czy nieetyczny, któremu przypisuje się niegodziwość czy nikczemność. Zło, gdy odnosi się do

WSPIERAJMY „NIEZDECYDOWANYCH” W WYBORACH PREZYDENCKICH

Stan niewiedzy (zob. załączony filmik) naszych młodych, ale często również starszych obywateli, ma wiele źródeł. Niski poziom edukacji, brak wzorców, populistyczna narracja polityków i niektórych mediów, indoktrynacja prawicowo-kościelna, chaos w mediach społecznościowych i wiele innych czynników. Jednym z nich może być „głupota fundamentalna”, którą znany kapłan, zdefiniował w następujący sposób: „Można powiedzieć, że jeżeli ktoś nie ma rozumu, to jest głupi, ale jeżeliby nie wiedział, co z nim zrobić, gdyby

MAKE TRUMP GREAT AGAIN

Wczorajsza inauguracja 47 prezydenta USA, nazwana przez M. Gretkowską „Inauguracją dla biednych duchem i ubogich rozumem”, wywołała oklaski radości wielu amerykańskich i światowych środowisk populistycznych, antyszczepionkowych, zwolenników dalszego niszczenia klimatu oraz wyznawców systemów niedemokratycznych, ciągot imperialnych oraz zachowań przemocowo-faszystowskich w polityce. Pozostali z zażenowaniem i smutkiem przyjęli deklaracje byłego i nowego prezydenta USA, niemal we wszystkich zapowiedzianych przez niego działaniach i podpisanych publicznie dekretach. Zachowanie Donalda Trumpa, jak zawsze „pełne

PO CO TEN ZAMĘT?

W sprawie stwierdzenia ważności wyborów prezydenckich w 2025 roku formułowane są karkołomne logicznie i prawnie propozycje Konfederacji, marszałka Szymona Hołowni czy ostatnio wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza. Nie będę się do nich odnosił, ponieważ wybitny autorytet prawny, Pani Prof. Ewa Łętowska, już je merytorycznie oceniła jako, delikatnie mówiąc, nieroztropne. Tymczasem sprawa jest w wbrew pozorom bardzo prosta. O ważności lub nieważności wyborów decyduje Sąd Najwyższy (zob. art. 129 Konstytucji). O tym kto

WYBÓR PREZYDENTA POLSKI

Ożywiona ostatnio dyskusja, wzmocniona propozycją Marszałka Szymona Hołowni, zgłoszenia ekstra ustawy, związanej z zatwierdzeniem wyboru prezydenta RP, jest w mojej opinii bezprzedmiotowa i niepotrzebnie wywołuje społeczne emocje. Wobec istnienia (a w zasadzie nieistnienia w tzw. obrocie prawnym) izby nadzwyczajnej i spraw publicznych (dalej tzw. Izba), która jakoby miała zatwierdzać wyniki wyborów w Polsce pojawiają się, słuszne zresztą obawy, o jej stronniczość w ewentualnym stwierdzeniu ważności lub nieważności wyborów. Przypomnijmy zatem